Nikodem Żaboklicki (zm. 1706) - żołnierz przez ponad 50 lat

Nikodem Żaboklicki herbu Roch – w źródłach nazywany również Żabokrzyckim lub Zabokrzyckim – był jednym z nielicznych żołnierzy w dawnej Polsce, którzy mogli się pochwalić ponad 50-letnią służbą wojskową. Już bowiem konstytucja sejmu 1690 r. nagradzała go za 40-letni okres posługi, co oznacza, że do wojska musiał się zaciągnąć ok. 1650 r. W momencie uzyskania pochwały jego służba się nie zakończyła, a źródła odnotowują jego aktywność wojskową jeszcze na początku wielkiej wojny północnej, gdy pełnił wówczas urząd senatorski – wojewody podolskiego.

Rotmistrz chorągwi husarskiej, cynkografia wg rysunku Józefa Brandta, 1883; zbiory prywatne Romana Marcinka

Nikodem Żaboklicki był prawdopodobnie synem Remigiana oraz Anny ze Strzyżowskich. Jego niezbyt zamożna rodzina wywodziła się z województwa rawskiego, ale w XVII w. przeniosła się na Podole i Bracławszczyznę. Początki służby wojskowej Żaboklickiego są nieznane, wiemy jednak, iż od początku 1656 r. służył jako towarzysz w kozackiej rocie króla Jana Kazimierza pod Gabrielem Woyniłłowiczem. Przeszedł z nią cały szlak bojowy w okresie potopu szwedzkiego i wojen z Moskwą, a w 1662 r. pełnił nawet funkcję deputata po odbiór żołdu dla tej jednostki. W tym samym roku król nadał mu za zasługi królewszczyzny Olszanik i Czerchawę. W latach 1663–1667 był towarzyszem chorągwi husarskiej hetmana wielkiego koronnego Stanisława „Rewery” Potockiego. Równocześnie jako husarz w latach 1666–1667 sprawował godność rotmistrza roty tatarskiej. W okresie rokoszu Lubomirskiego dochował wierności Janowi Kazimierzowi.

Służba w husarii i związek z Potockimi okazały się dla Żaboklickiego przepustką do kariery wojskowej. W 1667 r. został porucznikiem chorągwi husarskiej wnuka „Rewery” Mikołaja Hieronima Sieniawskiego, powstałej z rozwiązanej chorągwi hetmańskiej, w której był wcześniej towarzyszem. W 1668 r. piastował równocześnie funkcję porucznika drugiej chorągwi zorganizowanej z husarzy zmarłego Potockiego – hetmana polnego Dymitra Wiśniowieckiego. Ostatecznie jednak wybrał chorągiew Sieniawskiego i dowódcą jego husarii pozostał do śmierci patrona w 1683 r.

Jako porucznik husarski chorążego koronnego Sieniawskiego pełnił funkcję posła wojskowego na dwóch zerwanych sejmach 1672 r., a na drugim z nich odczytał nawet wojskową instrukcję. Żaboklicki uczestniczył zapewne we wszystkich działaniach wojennych przeciw Kozakom, Tatarom i Turkom w latach 1671–1676, choć tuż przed wyprawą Sobieskiego na czambuły tatarskie odniósł ranę postrzałową w pojedynku, która zapewne wykluczyła go z uczestniczenia w wyprawie. W lutym 1676 r. otrzymał godność łowczego podolskiego, by już za miesiąc postąpić na urząd chorążego bracławskiego. Po awansie Sieniawskiego na hetmana polnego koronnego w 1683 r. jako pułkownik JKM objął dowództwo pułku hetmańskiego. Oprócz tego, że był wówczas porucznikiem husarskim, na kampanię wiedeńską zaciągnął chorągiew pancerną (miał ją do śmierci). W tym czasie wykazywał się też aktywnością polityczną, bowiem na sejmie 1683 r. pełnił godność posła ziemi halickiej. W bitwie pod Wiedniem 12 września 1683 r. walczył zapewne na lewym skrzydle szyku polskiego pod komendą Sieniawskiego. W październiku tego roku od Jana III otrzymał w dzierżawę dwie wsie, co mogło być nagrodą za jego postawę w bitwach pod Wiedniem i Parkanami.

W okresie wojny z Turcją w ramach Ligi Świętej (1684–1699) Nikodem Żaboklicki należał do jednych z najaktywniejszych dowódców. Przy tym pełnił zapewne godność porucznika chorągwi husarskiej, którą po śmierci hetmana polnego objął syn zmarłego Adam Sieniawski. Żaboklicki uczestniczył w kampanii żwanieckiej 1684 r., podczas której otrzymał starostwo tarnogórskie. W 1685 r. odegrał ważną rolę w bitwie pod Bojanem, gdzie dowodził grupą jazdy, zostając w trakcie walki dwukrotnie raniony strzałami. W marcu 1686 r. hetman Stanisław Jabłonowski mianował go regimentarzem grupy jazdy. Później zaś, podczas wyprawy mołdawskiej – w starciu na uroczysku Budy 8 października 1686 r. – dowodził strażą przednią wojsk polsko-litewskich. W roku 1688 i 1690 na czele grup kawalerii wykonywał podjazdy i prowadził działalność dywersyjną pod Kamieńcem Podolskim. Nie zaniedbywał też działalności politycznej, bowiem w roku 1685 i 1690 był posłem na sejm. W 1693 r. otrzymał pierwszą godność senatorską – kasztelanię kamieniecką. Niebawem, bo w 1695 r., hetman Jabłonowski uczynił go też regimentarzem generalnym, tj. powierzył mu, pod nieobecność hetmanów, komendę nad całą armią koronną.

Sam Żaboklicki związany był z Potockimi i spokrewnionymi z nimi Sieniawskimi, ale pozostawał także w bliskich relacjach z hetmanem Jabłonowskim i rodziną królewską. Po śmierci Jana III hetman wielki, na prośbę królowej Marii Kazimiery, skierował Żaboklickiego na czele dragonii i piechoty do Żółkwi w celu zabezpieczenia skarbca po zmarłym królu. W sierpniu tego roku ponownie został regimentarzem generalnym, co jednak nie zapobiegło zawiązaniu przez wojsko koronne konfederacji pod laską Piotra Baranowskiego. Żaboklicki zwabiony przez konfederatów na rokowania został przez nich uprowadzony i uwięziony. Niewola nie trwała jednak zbyt długo, skoro Żaboklicki zdołał wziąć udział w sejmie konwokacyjnym.

W 1698 r. po raz trzeci został mianowany regimentarzem generalnym, gromadząc wojska w obozie pod Monasterzyskami. 7 września został wezwany pod Podhajce, po czym następnego dnia ruszył w tym kierunku. Po drodze, pomiędzy Zastawcami a Wierzbowem, jego zgrupowanie zostało zaatakowane przez ordę. Udało się ją jednak odeprzeć. 9 września, w czasie nierozstrzygniętej bitwy z Tatarami pod Podhajcami, Żaboklicki dowodził drugim rzutem kawalerii prawego skrzydła.

W okresie panowania Augusta II zaliczał się do stronników Wettina, przez co otrzymał dowództwo sformowanej w 1700 r. chorągwi husarskiej królewicza Augusta, a także dowództwo pułku królewiczowskiego. W tym czasie miał też chorągiew pancerną i regiment pieszy, który po odzyskaniu Kamieńca w 1699 r. wszedł w skład garnizonu twierdzy. Pomimo przeszło 50 lat spędzonych w wojsku wciąż był aktywny podczas wojny północnej, zaliczając się przy tym do zagorzałych stronników Sasa. Latem 1703 r. w zastępstwie hetmana wielkiego Hieronima Augustyna Lubomirskiego został po raz kolejny regimentarzem generalnym. W 1704 r. August II za postawę Żaboklickiego mianował go wojewodą podolskim. Godnością tą nie nacieszył się jednak zbyt długo, zmarł bowiem na początku 1706 r., mając zapewne ok. 70 lat.

Długość służby wojskowej Żaboklickiego jest imponująca i unikatowa. Dzięki niej z dość ubogiego szlachcica doszedł do godności senatorskich, gromadząc przy tym niemały majątek. Nie bez znaczenia była tu jednak postawa jego możnych protektorów: Potockich, Sieniawskich, Jabłonowskiego, oraz władców: Jana Kazimierza, Jana III i Augusta II. Pomimo znacznego zaangażowania w sprawy polityczne i wojska Żaboklicki założył własną rodzinę – był żonaty z Anną ze Skotnickich i miał córkę Katarzynę, która trzykrotnie wychodziła za mąż. W mariażach córki można dostrzec związek z wojskową karierą ojca, zwłaszcza że jej drugim mężem był uznany oficer i dowódca regimentu gwardii królowej Stanisław Morsztyn.