O ozdobach złotniczych staropolskiego stroju męskiego

„na wielką paradę […] przypinają […] kamień drogi świecący albo sygnet brylantowy….”

Kliknij, by zobaczyć więcej ilustacji

W dawnej Rzeczypospolitej kontusz był ubiorem wszystkich warstw szlacheckich i części mieszczaństwa. O tym jednak, że inaczej wyglądał w nim ubogi szlachcic, a inaczej bogaty magnat, nie trzeba nikogo przekonywać. O różnicach tych decydowała zasobność danego jegomościa. Elementy zdobiące strój, na które mógł sobie pozwolić, zwłaszcza owe „kamienie drogie świecące”, tj. wyroby jubilerskie i złotnicze, były tego dowodem. Były to nie tylko przedmioty kosztowne, ale i oryginalne, o różnorodnej formie i kompozycji.

Najczęściej funkcję dekoracyjną w męskich ubiorach pełniły guzy (pągwice, knefle, guziki), służące do spinania odzieży. Na szczycie zakończone były rozetką, na drugim końcu pętelką umożliwiającą przyszycie. Były np. kuliste, jajowate, spiralne, spłaszczone, zrobione z metali (ze złota, srebra, często złoconego i z cyny), z kamieni półszlachetnych lub korali, technikami odlewania, puklowania bądź filigranu. Różnorodne, drogocenne „guziki”, m. in. „czerwone, aspisowe, barełkowate, we złoto oprawne”, „koralowe w karczoch”, znajdowały się w 1696 r. w prywatnym skarbcu Jana III Sobieskiego. Innym rodzajem ozdób były zapony (zwane też klamrami, agrafami, sprzączkami, zanklami), używane przede wszystkim do spinania okryć wierzchnich narzucanych na ramiona; stosowano klamry okrągłe, eliptyczne, z dodatkowymi, wydłużonymi elementami, wysadzane kamieniami.

 Zapony zdobiły też nakrycia głowy. Do ozdabiania nakryć głowy służyły także, na wzór zachodnioeuropejski, przyczepiane do czapek pióropusze (kity). Przykładem może być wyszukana „Kita z piór indyjskich, czarna, w skuwce srebrnej, pozłacanej, z piórami srebrnymi pozłacanymi, trzema” i wieloma klejnotami, w skarbcu rodziny Rzewuskich w 1769 r. Ozdobami męskich czapek były również tzw. trzęsienia (trzęsidła, igraszki) – wydłużone zawieszki, np. srebrna z turkusami z XVIII w., w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. Do nakryć głowy przyszywano także pojedyncze klejnoty lub pierścienie. Uzupełnieniem ubioru były także różne metalowe pasy – z metali szlachetnych, mosiądzu, miedzi, złocone, srebrzone, wysadzane kamieniami i barwnym szkłem, noszone na podkładach skórzanych lub z tkanin. Były to pasy pancerzowe i tabliczkowe (do noszenia broni), pasy tzw. przeworskie i siedmiogrodzkie. Do spinania kołnierzyków koszul używano spinek, na ogół okrągłych, wykonanych z jednego klejnotu lub wielu drobnych. Nieodłącznymi elementami męskiej biżuterii były pierścienie, noszone po kilka na raz, najczęściej sygnety herbowe, ale także pieczęcie, pierścienie pamiątkowe i okazjonalne. W XVIII i na początku XIX w. precjozami zdobiącymi ubiór były także łańcuszki z brelokami.