O sprawieniu ogrodu kuchennego w XVIII wieku

Hubert Vautrin, preceptor magnatów litewskich, który był bacznym obserwatorem życia Rzeczypospolitej w drugiej połowie XVIII wieku, zaznaczał, że w polskim klimacie utrzymanie ogrodów, nawet warzywnych jest dość trudne i wymaga dużych nakładów pracy. W Warszawie przydomowe ogrody posiadać mieli tylko cudzoziemcy, których nie zniechęcały trudy pielęgnacji roślin. Zdaniem Francuza, Polacy nie jadali praktycznie warzyw, poza ogórkami i burakami. Mieszkańcy Rzeczypospolitej preferować mieli ogrody ozdobne, zaniedbując przy tym ogrody kuchenne.

Postać ogrodow, która do dwoch zmysłów smaku w owocach i powonienia w kwiatach szczególniey ściąga się, Wacław Sierakowski, Kraków 1798; Bibiloteka Narodowa

Ogrodnicy sprowadzani zazwyczaj z zagranicy, których zadaniem było dbanie o ogród szlachcica również nie mieli łatwego zadania. Vautrin tak pisał o ich niedoli: "niechętnie zostają tu na stałe. Zawiedzione nadzieje na dorobienie się majątku, tęsknota do ojczyzny, pogrążają ich w nałóg pijaństwa, sprawia, że porzucają pracę lub okazują się do niej niezdatni".

Chłopi, jak pisze Vautrin, posiadali ogrody warzywne, chociaż były one bardzo skromne. Ograniczano się w nich bowiem do maku, prosa, pasternaku, buraków i ogórków. Obraz polskiego ogrodnictwa w relacji Francuza jest dość posępny. Jeśli jednak przyjrzymy się literaturze dotyczącej uprawy ogrodów to zauważymy, że tego typu wydawnictwa cieszyły się wielkim powodzeniem.

W XVII wieku porady ogrodnicze zajmują dużo miejsca w kalendarzach czy poradnikach gospodarczych i almanachach wiedzy. Z czasem powstaje coraz więcej literatury specjalizującej się w radach dotyczących prac ogrodniczych. Wśród licznych wydawnictw poświęconych tej tematyce na uwagę zasługuje dzieło kanonika krakowskiego, filantropa i znanego animatora życia muzycznego, Wacława Sierakowskiego (1741-1806), któremu nie była obca również sztuka ogrodnicza.

Sierakowski w wydanym pod koniec XVIII wieku poradniku "Postać ogrodów, która do dwóch zmysłów smaku w owocach i powonienia w kwiatach szczególniey ściąga się" podaje następujący podział ogrodów: włoskie i gospodarskie. "Ogród włoski bije więcej w oko, gospodarski nie tak, ale ukontentowanie, które wystawia patrzącym jest dłuższe i więcej za dosyć czyniące. W ogrodzie włoskim, któż nie widzi piękności wymuszonej i przesadzonej? jako i usilności łożonej podobania się oku? Ale gospodarski ma coś gruntowniejszego, prościejszego, bez przesilenia i mimo wesołości kolorów, symetryi w ułożeniu części swoich i mimo wielkości swojej, ma dwie prerogatywy szacunku godne, a te są: wielka w niem prostota i wielki pożytek, skąd ludziom do życia wygoda".

Autor opisuje również zalety posiadania ogrodu, który miał być miejscem odpoczynku, w którym znikają wszystkie przykrości i smutki. Wymienia również cechy doskonałego ogrodnika, który powinien znać rysunek, aby dobrze zaprojektować ogród; malarstwo – by dobrać kolory roślin; być astronomem – by znać czas sadzenia, zbierania i pory, w których należało wykonywać inne prace ogrodnicze, a na końcu miał być również filozofem by "nie błądził w swych wnioskach wszelkiego rodzaju, gatunku, kolorów, kwiatów i owoców".

Inny XVIII-wieczny poradnik ogrodniczy autorstwa Franciszka Siarczyńskiego "Sztuka ogrodnicza" zawiera informacje o tym jak należało urządzić ogród kuchenny. Siarczyński pisze, że chciał przygotować "wiadomości, dla tych którzy nie dla okazałości, ale dla użytku chcą w swych ogrodach domowych utrzymywać włoszczyzny i jarzyny pospolite, to bowiem przez rośliny kuchenne rozumieć się powinno". Autor poświęca kolejny ustęp informacjom o jakości ziemi ogrodowej czy położeniu ogrodu.

Ogród warzywny ziołowy może znajdować się przy kwiatowym, kiedy ma oddzielne kwatery wypukłe, między którymi w bruzdach mógł przejść człowiek. Od północy zasłaniać miałyby go drzewa, a odkryty miał być od południa. Sporo miejsca autor poświęca inspektom, które były wręcz niezbędne w ogrodach kuchennych oraz przekopywaniu ziemi. Taka forma kompendium wiedzy o ogrodzie warzywnym wynikała głównie z przekonania autora o tym, iż rzadko kiedy uskuteczniano liczne dobre rady ogrodnicze z innych poradników. Sierakowski postanowił zatem wybrać te najważniejsze, bez zastosowania których żaden ogród kuchenny obejść się nie może.