O urodzony Polski Herkulesie

W świecie mitów antycznych nie brakuje postaci, z którymi utożsamiano panujących. Ukazywanie władców jako herosów było formą gloryfikacji. Jednym z bohaterów, którego zestawiano z Janem III Sobieskim, był Herkules (grecki Herakles). Nie ma innego herosa i bohatera mitycznego, który wsławiłby się tyloma czynami i okrył tak wielką sławą jak Herkules. Potomność doceniła syna Jowisza i Alkmeny i do dziś stawia mu posągi, a sam Herkules pozostaje uosobieniem siły, męstwa i odwagi.

Przedstawienie Herkulesa w Sali Uczt pałacu wilanowskiego. Fot. W. Holnicki.

Już jako dziecko odznaczał się wielką siłą – pokonał dwa ogromne węże, które do jego komnaty wysłała Junona, żona Jowisza. Gdy był dorosły, na polecenie Eurysteusa Herkules musiał podjąć się wykonania 12 prac (m.in. zabicie Lwa nemejskiego, pokonanie Hydry lernejskiej, schwytanie Łani kerynejskiej, wysprzątanie stajni Augiasza, uprowadzenie koni Diomedesa, przyniesienie złotych jabłek z ogrodu Hesperyd). Pierwszym sukcesem herosa było udane polowanie na Lwa nemejskiego. Herkules zdobył wówczas trofeum – lwią skórę, która odtąd stanowiła jego strój. Głowa zabitego zwierzęcia zaś służyła mu jako hełm. Chcąc wykonać kolejne zadanie – przyniesienie jabłek z ogrodu Hesperyd – Herkules udał się do olbrzyma Atlasa, który dźwigał na ramionach sklepienie niebieskie.

W odróżnieniu od rozważnego Herkulesa Atlas reprezentował tylko siłę fizyczną. Herkules, obawiając się smoka strzegącego dostępu do jabłek, namówił Atlasa, aby przyniósł mu złote owoce. Olbrzym zgodził się chętnie, ale poprosił herosa, aby w czasie jego nieobecności podtrzymał glob. Kiedy wyzwolił się od ciężaru, oznajmił, że sam zaniesie jabłka Eurysteusowi. Herkulesowi groziło długotrwałe trzymanie ciężaru na barkach. Aby tego uniknąć, posłużył się jednak fortelem. Udając, że zgadza się na takie rozwiązanie, poprosił Atlasa o chwilową zamianę, aby – jak twierdził – lepiej ułożyć sobie ciężar na ramionach. Naiwny Atlas przystał na to i do dziś musi podtrzymywać nie tylko glob ziemski, ale jako tak zwany atlant podpiera wiele konstrukcji architektonicznych. Gdy spojrzymy na wieże pałacu wilanowskiego, dostrzeżemy dwie postacie trzymające glob ziemski. Być może jest to dwukrotnie sportretowany Atlas, a może na jednej z wież Atlasowi przychodzi w sukurs Herkules?

Medalion z popiersiem Herkulesa na elewacji pałacu wilanowskiego, uosobienie Virtus heroica. Fot. W. Holnicki.

Ozdobne hełmy na wieżach powstały już po śmierci króla Jana III Sobieskiego. Trzeba jednak pamiętać, że bohatera spod Wiednia przedstawiano jako podporę ojczyzny zarówno pod postacią Atlasa, jak i Herkulesa. Król najczęściej jawił się jako Herkules Polski.

Herkules Polski, Kościoła filarem,
Chrześcijańskiego cesarza obrona,

(…) Ma to Jan Trzeci, że za Boskim darem
Wszędzie z nim chodzi w sekundzie Bellona.

(…) Gdy pod Europy niebem Atlas mdleje,
On przy nim stawa ścisłym kolligatem,
Herkules drugi, bo przed nim truchleje
Otoman dumny
(…).

Współczesny Sobieskiemu poeta Wojciech Stanisław Chrościński zwraca się do Jana III następującymi słowy:

O urodzony Polski Herkulesie
I Chrześcijaństwa całego pieszczoto!
(…) Odwrocicielu Boskiego zapału
I naszych wieków rozkoszy jedyna,
Upadającej już, już niepomału
Ojczyzny, której Wschód ciężki dopina,
A ona chociaż bez murów i wału,
Za twym powodem przecię się odcina,
Możny Athlancie, łamiąc pierwsze lody
I w dalsze z tobą ośmielona brody

Wiemy już, że zwycięstwa i sukcesy militarne króla Jana uwiecznione zostały na płaskorzeźbach znajdujących się na attyce korpusu głównego pałacu. W podobny sposób na reliefach zdobiących kolumny i łuki triumfalne przedstawiano dawniej czyny cesarzy rzymskich. Do dziś najwspanialszą płaskorzeźbą opowiadającą o czynach wojennych pozostaje wznosząca się w centrum Rzymu kolumna Trajana. W Wilanowie chwałę królewskich czynów wojennych, które służyły utrzymaniu pokoju, głoszą uskrzydlone Famy unoszące się nad pałacowymi wrotami. Na szarfie wieńca laurowego widoczna jest łacińska sentencja: SOCIANT CUM PACE TRIUMPHOS (Łączą z pokojem triumfy), która odnosi się do wszystkich wodzów prowadzących wojny obronne pod znakiem sprawiedliwej Minerwy. Jednym z takich wojowników był Jan III. „Święte potyczki” i triumf króla przedstawiono na dekoracjach zdobiących prawą część korpusu głównego pałacu wilanowskiego. Tuż nad bocznymi drzwiami widoczny jest medalion, na którym znajduje się popiersie mężczyzny, którego głowę przykrywa hełm w kształcie lwiej paszczy, dokładnie taki, jaki nosił Herkules.

W łuku nad drzwiami bocznymi przedstawiono scenę, w której król odbywa triumf według rytuału rzymskiego. Kwadrygę, w której zasiada władca, ciągną rumaki. Za władcą stoi antyczna bogini zwycięstwa i sławy wojennej. Konie powożone są przez putta dzierżące tarczę Sobieskiego, a w górze widnieje szarfa z napisem: SIC ARDENS EVEXIT AD AETHERA VIRTUS (Tak żar cnoty wyniósł w przestworza). Jest to cytat z Eneidy Wergiliusza. W oryginale słowa te mogą odnosić się wprawdzie także do innych bohaterów wyniesionych do gwiazd, ale przede wszystkim dotyczą Herkulesa. Scenę triumfu Sobieskiego dopełniają płaskorzeźby znajdujące się w sąsiednich łukach: po lewej stronie uwidoczniono zbieranie liści laurowych na zwycięski wieniec, po prawej – pochód jeńców wkraczających na dziedzinie pałacowy.

Ślady Herkulesa wytropić można bez trudu także w innych miejscach pałacu wilanowskiego – nie tylko na fasadzie, lecz także wewnątrz rezydencji i na tarasie. Na elewacji od strony ogrodu dostrzec można rozciągnięta lwią skórę – tę samą, która służyła Herkulesowi jako odzienie i ochrona. Już po śmierci Jana III Sobieskiego, zapewne dla uczczenia wielkich czynów polskiego Alcydy, w niszach ścian galerii ogrodowych, nieopodal pomnika króla ustawiono dwa posągi. Jeden z nich przedstawia Herkulesa w lwim hełmie i z uniesioną maczugą, drugi – prezentuje tego herosa wspartego na maczudze i odpoczywającego po trudach. O tym, że Herkules był wzorem dla króla Jana III, świadczy sporządzony własnoręcznie przez władcę spis rzeźb mających stanąć w przypałacowym ogrodzie. Na pierwszym miejscu Sobieski umieścił syna Jowisza i Alkmeny. Warto dodać, że wizerunek Heraklesa walczącego z Hydrą lernejską znajdował się na drzwiach prowadzących do królewskiej komnaty.

Na przykładzie wystroju pałacu wilanowskiego widać zatem, że porównywanie króla Sobieskiego do mitologicznych bohaterów, szczególnie zaś do silnego i potężnego Herkulesa, było zabiegiem dość chętnie stosowanym. Był to bowiem niezwykle obrazowy i silnie przemawiający do odbiorców sposób gloryfikacji Jana III jako człowieka silnego, mężnego i odważnego.