Order konfederacji barskiej: mit czy rzeczywistość?

Order konfederacji barskiej jest największą zagadką polskiej falerystyki, czyli nauki o odznaczeniach – nie wiadomo, czy istniał naprawdę, pomimo, że zachował się jeden jego egzemplarz. Konfederaci nosili rozmaite krzyże i odznaczenia. Sprawę, wyglądu chorągwi i noszenia znaku krzyża, reguluje też dokument sprzysiężenia zawiązanego w Barze 28 lutego 1768 roku. Było to stowarzyszenie religijne, utworzone pod przywództwem Kazimierza Pułaskiego. Nazwano je Zakonem Kawalerów Krzyża Świętego. Krzyż tego stowarzyszenia stanowił jednak godło, a nie odznaczenie. W dokumentach konfederacji nie znajdujemy żadnego uniwersału ustanawiającego order.

Ołtarz główny Bazyliki na Jasnej Górze, fot. Katarzyna Mączewska.

W skarbcu klasztoru jasnogórskiego znajduje się jednak prosty, mosiężny krzyż, na ramionach którego widnieją napisy: PRO FIDE ET MARIA PRO LEGE ET PATRIA (za wiarę i Maryję, za prawo i Ojczyznę), a na odwrocie: Kazimierz Pułaski, Marszałek łomżyński, dał nagrodę dobrze zasłużonym na Jasnej Górze dnia 2 lutego 1771. Na środku krzyża widnieje biały orzeł, dookoła którego biegnie napis: IN HOC SIGNO VINCES (w tym znaku zwyciężysz – słowa, które cesarz Konstantyn usłyszał przed bitwą na moście mulwijskim, kiedy ujrzał Krzyż). Prawdopodobnie order ten nie był nadawany przez Generalność, czyli dowództwo konfederacji, która była w tym czasie mocno osłabiona wewnętrznymi tarciami, ale przez samego Pułaskiego. We wrześniu 1770 roku Pułaski zdobył Jasną Górę i utrzymał ją przez pewien czas, pomimo gwałtownych ataków rosyjskich. Najsłynniejsze polskie sanktuarium maryjne, szczególnie czczone przez konfederatów, stało się miejscem jego triumfu i symbolem zwycięstwa. Tam też odbyła się uroczystość dekoracji najbardziej zasłużonych konfederatów. Była to prawdopodobnie jednorazowa akcja, a order nie stał się nigdy oficjalnym odznaczeniem.