Piotr Skarga w opinii potomnych

Na dworze Zygmunta III, Piotr Skarga wzbudzał wiele kontrowersji: katolicy wysławiali kaznodzieję królewskiego jako obrońcę wiary, protestanci go nienawidzili, ponieważ opowiadał się przeciw tolerancji wyznaniowej i gwarantującej ją konfederacji warszawskiej. Szlachta zaś z dezaprobatą przyjmowała wypowiedzi Skargi przeciw „złotej wolności”. Jednak prawdziwy rozgłos słynny jezuita zdobył dopiero po śmierci: wielką sympatią cieszyły się jego Żywoty Świętych, które były obowiązkową lekturą w szkołach. W okresie Oświecenia w Żywotach dostrzeżono ponadto wzór pięknej mowy polskiej. Zaś romantycy uważali dzieło Skargi za „najpoetyczniejsze dzieło polskie”.

Kościół śś. Piotra i Pawła w Krakowie, miejsce spoczynku Piotra Skargi.

W czasie rozbiorów odkryto ponownie Kazania Sejmowe, które do tej pory czytane były jedynie przez wąski krąg duchownych. Odtąd Skarga zaczął być uważany za proroka, kreślącego nie tylko obraz klęski narodowej, ale i nadzieję wyzwolenia. Wielkimi promotorami prorockiej sławy Skargi zostali Adam Mickiewicz i Jan Matejko: dzięki obrazowi Kazanie Skargi utrwalił się wizerunek jezuity jako tragicznego patrioty, stającego samotnie przeciw warcholskim magnatom. Po odzyskaniu niepodległości badacze literatury zaczęli sprzeciwiać się wyidealizowanemu obrazowi Skargi: Stanisław Kot, autor wydania Kazań Sejmowych (1925), pokazał związki jego nauki z zachodnimi koncepcjami monarchii absolutnej. Ustalił też, że Kazania nie stanowią zapisu rzeczywistych wystąpień kaznodziei w miejscach publicznych.