Początki opery – Camerata florencka

XVII wiek wnosi wiele zmian do muzyki, szczególnie zaś 1600 rok. Przyjmuje się go za początek powstania opery, oczywiście jeszcze nie w pełnym tego słowa znaczeniu. Sam termin opera pojawia się bowiem w 1639 roku.

Fragment malowidła na wieku klawikordu lub wirginału przedstawiającego Minerwę wśród Muz, XVII w., z kolekcji Muzeum Pałacu w Wilanowie. Fot. Z. Reszka.

Pierwsze przedstawienia określane są jako dramma per musica (dramat muzyczny). Do ich powstania przyczyniła się Camerata florencka, działająca od końca XVI wieku. Członkami tej grupy byli muzycy (Giulio Caccini, Jacopo Peri, Vincenzo Galilei, Pietro Strozzi, Emilio Cavalieri), poeci (Ottavio Rinuccini) oraz uczeni (Girolamo Mei) skupieni wokół mecenasa, hrabiego Giovanniego Bardiego.

Podstawowym założeniem Cameraty było wskrzeszenie starożytnej tragedii greckiej. Opierano się na twierdzeniu Platona, że muzyka stanowi jedność słowa, harmonii i rytmu, przy czym słowo odgrywa tutaj wartość nadrzędną. Doprowadziło to do wniosku, że tylko muzyka podporządkowana słowu jest w stanie oddziaływać znacząco na słuchaczy. Wyższość słowa nad muzyką stała się wyznacznikiem wszystkich elementów w dramma per musica. Podstawą stał się recytatyw, ze względu na to, że był najbardziej zbliżony charakterem do mowy ludzkiej. Dzięki niemu tekst był bardzo dobrze słyszalny, a przez to lepiej trafiał do słuchaczy. Z zasady recytatyw nie był ozdobny ani improwizowany, bo nie sprzyjało to deklamacyjności tekstu. Stanowił jednogłosową, uproszczoną melodię wykonywaną z prostym akompaniamentem. Ten rodzaj deklamacyjnego śpiewu wraz z towarzyszeniem instrumentu nazwano monodią akompaniowaną. Styl takiego śpiewu przezwyciężał skomplikowaną polifonię renesansową.

W dramma per musica wykorzystano chóry, wzorując się na tych z dramatu greckiego. Chór pełnił funkcję komentującą wydarzenia na scenie, dokonywał ocen moralnych oraz przekazywał refleksje. Pojawiało się także dialogowanie chóru z bohaterami. Partie czysto instrumentalne podkreślały znaczenie i charakter określonej sytuacji oraz zmianę miejsca akcji (w tematach bitwy wykorzystywano trąbki, a flety podkreślały elementy o charakterze sielankowym). Instrumenty realizowały czasami fragmenty taneczne, które wynikały z akcji scenicznej.

Ważnym aspektem drammi stało się wyrażanie afektów. Dawało to muzyce szczególną, magiczną wręcz moc oddziaływania na słuchaczy. Co do tego, że muzyka wywierała etyczno-emocjonalny wpływ na ludzi, członkowie Cameraty nie mieli żadnych wątpliwości. Znaczenie muzyki antycznej Grecji, która „strzegła cnoty, sprawiała, że okrutnicy stawali się łagodni, a małoduszni nabierali odwagi, uspokajała wzburzonych, wzmagała przenikliwość umysłów” podkreślał jeden z członków Cameraty – Vincenzo Galilei. W myśl tego muzyka połączona ze słowami miała odwzorowywać jak najdokładniej określone uczucia.

Do tragedii greckiej nawiązywano również poprzez tematykę. Wzór czerpano z mitologii oraz historii starożytnej. Potwierdzają to kompozycje członków Cameraty. Pierwszym dziełem dramatyczno-muzycznym była „Dafne” Jacopo Periego do tekstu Ottavio Rinucciniego. Utwór wystawiono we Florencji w trakcie karnawału w 1597 lub 1598 roku. „Dafne” nie zachowała się do czasów obecnych. Dopiero drugi utwór J. Periego i O. Rinucciniego – „Euridice”jest pierwszym zachowanym w całości dziełem. Opowiada o dziejach Orfeusza i Eurydyki w nowym ujęciu – wszystko kończy się szczęśliwym powrotem małżonków na ziemię. „Euridice” została wykonana w 1600 roku we Florencji z okazji ślubu Henryka IV z Marią Medycejską. W tym samym roku, niezależnie od Jacopo Periego, powstaje dzieło autorstwa Giulio Cacciniego o takim samym tytule – „Euridice”. Świadczy to o ogromnej popularności tej tematyki wśród kompozytorów, z których wielu będzie się odwoływać do niej w niedalekiej przyszłości.