Polska awantura Jerzego II Rakoczego

Pierwszy traktat rozbiorowy w historii Polski został podpisany 6 grudnia 1656 roku w Radnot. Sygnatariuszami byli: król Szwecji Karol X Gustaw, elektor brandenburski Fryderyk Wilhelm, książę Siedmiogrodu Jerzy II Rakoczy, hetman zaporoski Bohdan Chmielnicki oraz książę Bogusław Radziwiłł. W wyniku tego układu resztki podzielonej Polski wraz z koroną miały przypaść Rakoczemu, który w styczniu 1657 roku na czele około 30 tysięcy żołnierzy przekroczył Karpaty. Nad Sanem dołączyło do niego około 10-15 tysięcy Kozaków. Łuny pożarów znaczyły szlak przemarszu sojuszników w kierunku Krakowa. Stamtąd skierowali się w Sandomierskie, gdzie nastąpiło połączenie z armią Karola Gustawa. Obaj monarchowie ruszyli w pogoń za polskimi oddziałami, które wobec przewagi wroga unikały walnej bitwy. Zdobycie Brześcia Litewskiego uwieńczyło działanie obu władców. Król Szwecji ruszył następnie na Pomorze, zaś Rakoczy skierował się w kierunku Warszawy.

Stefan Czarniecki. Dziękujemy Bibliotece Narodowej za zgodę na wykorzystanie materiałów ikonograficznych.

Sytuacja niedoszłego króla Polski była jednak niebezpieczna. Do Polski wkroczyły posiłkujące Polaków oddziały Austriaków i Tatarów. Na dodatek Jerzy Lubomirski bezlitośnie łupił jego księstwo. Nie pozostało mu więc nic innego, jak pośpieszny odwrót w kierunku Lwowa. W ślad za nim kroczył Stefan Czarniecki. Po zwycięstwie pod Żółkwią, siły polskie dopadły wreszcie nieprzyjaciela pod Czarnym Ostrowem. 23 lipca otoczony i opuszczony przez Kozaków, Rakoczy podpisał kapitulację, na mocy której zobowiązał się do ewakuacji armii i wypłaty kontrybucji. Z niewielkim oddziałem udał się do Siedmiogrodu. Mniej szczęścia mieli jego żołnierze, którzy powędrowali w jasyr przez nie uznających warunków kapitulacji Tatarów. Pokonany książę drogo zapłacił za awanturniczą politykę. Niezadowoleni z jego poczynań Turcy pozbawili go władzy, w obronie której padł śmiertelnie ranny w bitwie pod Floresti.