Post protestancki, czyli jak wyjednać przychylność bożą

Polscy protestanci kierowali się odmiennymi regułami dotyczącymi postów, aniżeli katolicy. Stosowali powszechnie tzw. post naturalny, czyli pełny, interpretowany jako przyjmowanie tylko jednego posiłku dziennie, zazwyczaj w godzinach wieczornych. Można było wówczas pić wodę, prawdopodobnie niekiedy także piwo i wino. Wiele przydatnych informacji w tej mierze jesteśmy w stanie uzyskać odwołując się do uchwał synodów protestanckich. Pokazują one, iż poszczono zazwyczaj wówczas, kiedy miały miejsce specjalne okoliczności, takie jak przyjmowanie komunii, chrzest osoby dorosłej, różnego rodzaju niepokoje społeczne, ale również  elekcja króla, rozpoczęcie obrad sejmowych, czy też w czasie zaraz i wypraw wojennych. Dla potwierdzenia przedstawiam kilka udokumentowanych przykładów takiego postępowania.

Flasze puzdrowe Konstantego Sobieskiego, 1718-1726, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. Z. Reszka

W 1587 roku synod dystryktowy w Turobinie nakazał post  jeden w środę przed elekcyją [króla Zygmunta III Wazy], a drugi na piątek, gdy się już zacząć miała elekcyja, aby Pan Bóg wszechmogący raczył dać króla pobożnego, a to było proszone.

Podobny motyw kierował poczynaniami synodu w Okszy, obradującego 7 V 1632 roku, który nakazał poszczenie w związku z elekcją króla Władysława IV. Natomiast synod w Lublinie ustanowił w 1594 roku post pospolity w każdą pierwszą środę miesiąca, ponadto zwalniał poddanych w tym dniu od pańszczyzny oraz stwierdzał, iż posty prywatne powinny być często odprawiane przez ministrów. Z kolei synod w Górach, obradujący w 1622 rok, ustanowił posty (ieiunia) w każdą środę, co zostało potwierdzone również na synodzie w Okszy w 1623 roku. Podczas rokoszu Zebrzydowskiego uznano na synodzie dystryktowym w Bełżycach, aby w czasie rokoszu (...) posty z modlitwami i z przepowiadaniem słowa Bożego w każdą środę i piątek były zachowane (...).

Ponadto dosyć często w aktach synodalnych widnieją zapisy ustanawiające posty przed zjazdami koronnymi czy też w czasach zamieszek w tzw. turbulenta tempora. Posty służyły również jako przebłaganie w czasach zarazy: dla sposobniejszego błagania Pana Boga, widząc gniew Boży i plagi rozmaite zawieszone, ministrowie w zborach swoich posty w piątek zapowiedzieć aż do roku [mają].

Co ciekawe, fakt częstszego stosowania postu naturalnego u protestantów nie wpływał na zmiany w sferze żywieniowej, nie trzeba było bowiem oddzielać od siebie potraw postnych i niepostnych oraz tworzyć nowej dostosowanej do obrzędów kuchni. Jest to zapewne jedna z najbardziej widocznych różnic pomiędzy kuchnią protestancką a katolicką, gdzie okresowe przestrzeganie licznych postów wprowadziło pewną specyfikę przyzwyczajeń żywieniowych.