Rosyjski dyplomata Paweł Tołstoj odwiedza pałac w Wilanowie

W poniższym fragmencie pamiętnika Tołstoj opisuje swoją wizytę w Wilanowie, gdzie gościł niedługo po śmierci króla Sobieskiego. Z tej krótkiej notatki dowiadujemy się, jak wyglądało jedno z ulubionych miejsc zmarłego króla, bowiem autor opisuje je z właściwą sobie dbałością o szczegóły. Poznajemy zatem królewską rezydencję, wystrój wnętrz, ale także otoczenie pałacu, ogrody i park.

Pałac w Wilanowie, widok od strony ogrodu. Fot. W. Holnicki.

Wilanów

3 maja. Jeździłem z Warszawy do królewskiej posiadłości zmarłego króla Jana Sabieskiego [wł. Sobieskiego], od Warszawy 5 wiorst. Tam [jest] wybudowany dom jego wielki, budowla cała kamienna; sale pobudowane wielkie, których ściany wszystkie, na zewnątrz, ostawione [są] kamiennymi solidnymi rzeźbami; liczba sal tam bardzo duża. Z tych sal porobiono wiele przejść do ogrodu, wielkiego, który zrobiony [jest] przy tych komnatach. Te sale [są] niskie, a na górze tych sal pobudowane też wiele sal, w których w pośrodku ściany wszystkie okładzione cennymi deskami [obrazami?] kolorowymi solidnej roboty. We wszystkich tych salach porobione [są] zamiast pieców kominy alabastrowe, inne gipsowe solidne, przedziwnej italskiej rzeźbiarskiej roboty. Także sufity w tych salach porobione [są] alabastrowe rzeźbione i gipsowe, i obrazków solidnych w tych salach dużo, italskich dziwnych malarskich obrazów. W dwóch salach są tam posadzki z łupków solidne, zrobione z różnych marmurów albo łupków szyfrowych [ułożonych] wzorzyście; a po obiciach [podłóg albo ścian] w tych salach znać, że w moją bytność, tylko co uprzątano [tj. sprzątano] po śmierci króla polskiego, bo jego, króla, w tych komnatach nie stało.

W tyle tych komnat porobione [są] tarasy [tj. balkony, ros. gulbiszcza], albo place, duże, szerokie, przy których ściany wymalowane malowidłami w solidnej manierze. Za tymi komnatami jest wielki ogród [tj. park], w dobrej proporcji; w tym ogrodzie puszczono wiele dobrej czystej wody [tj. kanałów] i w wielu miejscach porobione [są] na różne sposoby fantany [tj. fontanny] przedziwne; a do polewania kwiatów jest woda w wielkich miedzianych, tłoczonych, dobrze zrobionych czaszach. W tym ogrodzie drzew różnych plennych, także ziół i kwiatów pięknych, różnych rodzajów [jest] dużo. W tymże ogrodzie są drzewa pomarańczowe i figowe; te drzewa posadzone [są] w skrzynkach i ustawione pod murem głęboko w ziemi, i nad nimi zrobiony dach dlatego, że zimą te drzewa osłaniają i nagrzewają to miejsce, gdzie one w zimie stoją, jak piec, a latem, w ciepłe dni, wynoszą je stąd i ustawiają, gdzie potrzeba. W tymże ogrodzie są dwa rozległe stawy, w których [jest] dużo ryb. Blisko tych stawów porobione [są] dwie facjatki [tj. poddasza, wł. altanki, rotundki, domki letnie] okrągłe, przedziwne; niewielkie ściany tych facjatek od wewnątrz wyłożone [są] z kryształami, w okienkach i wokół okienek wstawiono mnóstwo kolorowych kamieni-pierożków – i bardzo wystawnie i dobrze pobudowane [są] te facjatki, i cały ten ogród [został] zrobiony bezmiernie dobrze.

W tymże wspomnianym domu zmarłego króla, w szopach, stoi jego 8 koret [wł. karet] i 2 kalaski [wł. kolaski], dobrych i bardzo bogatych, przedziwnej francuskiej roboty, i do wszystkich karet i kalasek osobne szory [rodzaj uprzęży dla koni] cugowe, przedziwnie bogate. I za życia tego króla Jana Sabieskiego mówili, że bardzo lubił mieszkać w tym swoim domu i wybudował go w kupionej przez się majętności, która teraz, z całą wyżej opisaną zabudową, [została] oddana jego żonie i dzieciom.

 

Fragment publikacji oparty jest na rosyjskim wydaniu dziennika Pawła Tołstoja: Putieszestwije stolnika P.A. Tołstogo po Jewropie 1696–1699, oprac. Ł.A. Olszewskaja, S.N. Trawnikow, Moskwa 1992