Rosyjski dyplomata Paweł Tołstoj przed cudownym obrazem na Jasnej Górze

Na zakończenie swojej podróży przez ziemie Rzeczypospolitej dyplomata zatrzymał się w Częstochowie. Samego miasta nie zaszczycił szczególną uwagą, natomiast bardzo wiele miejsca poświęcił klasztorowi jasnogórskiemu, jego wystrojowi i zwyczajom zakonników.

Ołtarz główny w bazylice na Jasnej Górze, fot. Katarzyna Mączewska.

Na Jasnej Górze

10 maja. Przyjechałem na obiad do częstochowskiego monastyru, od obozu gdzie nocowałem, 3 mile; a od Warszawy do częstochowskiego monastyru 32 mil polskich, a moskiewskich 160 wiorst; a od Moskwy do Częstochowy 1324 wiorsty z półwiorstą. Częstochowa – miasto króla polskiego, niewielkie, a bogatych ludzi mieszka w nim dużo; [są] w nim 2 kościoły kamienne, zamku w Częstochowie nie ma.

Od tego miasta Częstochowy z półwiorsty [jest] klasztor, to jest monastyr, kamienny, Przenajświętszej Bogarodzicy, wybudowany na wysokiej kamiennej górze. W tym klasztorze [jest] w kościele rzymskim obraz Przenajświętszej Bogarodzicy namalowany przez Łukasza Ewangelistę, cudowna święta ikona. Chcącego dowiedzieć się o istocie tego świętego obrazu Przenajświętszej Dziewicy i o cudach bywających za jego przyczyną odsyłam do przeczytania historii tego świętego obrazu i o cudach bywających za jego przyczyną, drukowanej w języku polskim (przyp.1). W tym klasztorze mieszkają zakonnicy rzymskiej wiary, którzy nazywają się paulini, albo eremici Pawłowi, to jest podług rangi świętego Pawła Tebańskiego. Ci zakonnicy noszą białą odzież, bród nie golą i nie strzygą, tylko wąsy co przystrzygają, są krzepkiego życia. Ten klasztor [jest] wielki, w nim [są] kościoły kamienne przedziwnej budowy, z zewnątrz wiele dobrych rzeźb kamiennych. Wokół tego klasztoru [jest] rów wielki [tj. fosa], wyłożony kamieniem białym i ciemnoszarym; ogrodzenie około tego klasztoru kamienne. Do tego klasztoru [prowadzi] brama, jedna, kamienna; w tej bramie zawsze stoi straż, sałdaty [tj. żołnierze] z bronią, po 20 ludzi.

W tym klasztorze [jest] kościół duży, kamienny dużo większy, zbudowany z solidnym italskim mistrzostwem. Sklepienia tego kościoła [są] kamienne, wszystkie obrobione w gipsie, przedziwnej roboty. Na ścianach tego kościoła, wewnątrz, [jest] dużo obrazów w dobrym stylu malarskim, a wymalowano na tych obrazach żywot świętego Pawła Tebańskiego.

I z tego kościoła, na prawą stronę, [są] drzwi do kaplicy, to jest do miejsca świętego Pawła Tebańskiego. W tej kaplicy, wewnątrz, wszystkie ściany [są] marmurowe albo łupkowe, z wielkimi kolumnami, jak bywają drewniane kolumny, stolarskiej dobrej roboty z rzeźbionymi kapitelami; w tej kaplicy [jest] i pomost [tj. ołtarz], cały marmurowy. Po tejże stronie [jest] druga kaplica, wzwyż 6 stopni. W tej kaplicy, wewnątrz, wszystkie ściany [są] miedziane, wyrzeźbione, pozłacane. Pod tą kaplicą, w dół, [jest] zejście po 5 stopniach, tam też jest kaplica, świętego Anioła Stróża; do tej kaplicy przyprowadzają ludzi opętanych i zaklinają [ich] popi rzymscy. W czasie mojej bytności w tej kaplicy leżała pewna kobieta rzymianka, opętana przez szatana i męczona, przy której widziałem pewnego zakonnika, odmawiającego modlitwy. Zakonnicy z tego klasztoru mówią, że nikt z opętanych nie wychodzi z tej kaplicy nieocalony.

Z tegoż wspomnianego wielkiego kościoła jest przejście na lewo przez kruchtę do tego kościoła, w którym jest cudowny obraz Przenajświętszej Bogarodzicy namalowany przez świętego Łukasza Ewangelistę. Ta święta ikona wymiarem podobna do tej świętej ikony, która w Moskwie [jest] w soborowej cerkwi malowania tegoż Łukasza Ewangelisty, która nazywa się Włodzimierska. Ta wspomniana święta częstochowska ikona stoi w kościele rzymskim, wysoko nad ołtarzem; i zakrywa się ta ikona srebrną deską, która zasuwa się z góry; i na tej wspomnianej srebrnej desce odlana jest scena Zstąpienia Ducha Świętego, dobrej roboty. Kiwot [tj. oszklona szafka, w której przechowuje się szczególnie czczone obrazy i naczynia liturgiczne] tej świętej ikony jest zrobiony z orzechowego drzewa, a wokół niego jest mnóstwo srebra; suknia [tj. koszulka, metalowe okrycie ikony] na tej świętej ikonie zrobiona [jest] dziwną robotą, aksamitna czerwienna, na której naszyto mnóstwo klejnodów [wł. klejnotów], to jest zapan [wł. zapin] diamentowych, rubinowych, szmaragdowych, i łańcuchów złotych, i pereł wielkich burmickich [tj. imitacji pereł]; wokół tej świętej ikony [jest] mnóstwo desek dużych, złotych i srebrnych, na których [są] wybite i wyrzeźbione różne sceny. Pod tą że świętą ikoną leżą dwie buławy złote z kamieniem, złożone przez jakichś polskich hetmanów. W tym kościele i na ścianach wokół tej świętej ikony [jest] dużo złożonych szabel w złotych oprawach z kamieniem. Przed tym świętym obrazem, z obu stron postawiono sześć świeczników srebrnych i 5 lamp, też wielkich, srebrnych, klepanych, w których nieustannie płonie oliwa drzewna. W tym kościele wszystkie ściany obite [są] brokatami, i sklepienia w tym kościele wszystkie zrobione [są] z gipsu, dobrym rzemiosłem, i wszystkie pozłocone. Tę świętą ikoną odkrywają w czasie śpiewania i dla przychodzących wiernych. W tym i w drugim wielkich kościołach postawione są organy wielkie, dobre.

Obok tego kościoła [jest] przybudowana izba wielka, w której są [przechowywane] naczynia cerkiewne, i suknie, i różne kościelne rzeczy. W tej izbie, na przedzie, zrobiony jest ołtarz rzymski, na którym odprawiają msze, to jest nabożeństwa. Przy ścianach w tej izbie porobione są wielkie skrzynie i półkredensy, dobrej stolarskiej i snycerskiej roboty, i wymalowane, i pozłocone dobrze, w których to skrzyniach i półkredensach [przechowuje się] mnóstwo sukni popich dobranych, zrobionych ze złotych brokatów i obnizanych perłami z kamieniem [tj. kamieniami szlachetnymi] i z zaponami [wł. zapinami] dobrymi. W tychże półkredensach kadzielnic srebrnych, dużych i lichtarzy też srebrnych, dużych, naczyń złotych z kamieniem i srebrnych – wszystkiego tego jest mnóstwo; krzyży dużych, złotych i srebrnych, wieleż z kamieniami i z zaponami dobrymi. W tejże izbie jest naczynie, albo monstrancja, w którym rzymianie umieszczają poświęcone opłatki. To naczynie [jest] całe złote, duże, z kamieniem: z diamentami i rubinami, i ze szmaragdami, i z łałami [tj. spinelami – minerał – jego kryształy są w charakterystycznym, ostrokrawędzistym kształcie – w barwie podobny do rubinu, jednak nieodznaczający się takim blaskiem i twardością], i z zapanami dobrymi, wykonane na wysokość więcej arszyna [tj. ponad 68 cm], dobrą przedziwną robotą wycinarską, w którym [jest] mnóstwo kamienia dobrego: diamentów, rubinów, szmaragdów, a między tymi kamieniami, na górze, jest [umieszczony] jeden diament, bardzo duży, wielkością taki, jakich mało można znaleźć w całym świecie. Wokół tego naczynia [jest] mnóstwo ziaren burmickich [tj. imitacji pereł]; i jest to naczynie bardzo cenne.

W tym klasztorze [jest] apteka dobra, duża, w której widziałem dużo rożnych lekarstw, i wystrój cały w tej aptece [jest] dobry. W tym klasztorze jest 70 zakonników, wszyscy mieszkają wspólnie i jedzą we wszystkie dni w refektarzu. Refektarz zbudowany jest solidnie, duży, sklepień w nim nie ma, sufit [jest] belkowany, rzeźbiony, dziwnej roboty; stoły i ławy dobre, także obrusy i ręczniki [są] ręcznej roboty, też dobre; naczyń ołowianych i miedzianych [jest] dużo; łyżki, i trzonki u noży, i widelce – wszystko srebrne. I zupełnie dobry dostatek [jest] w pożywieniu, i w odzieży. W tym klasztorze każdy zakonnik ma swoją osobną celę, i jeden do drugiego niewiele zachodzi. Wszystkie cele [są] pobudowane szeregiem, kamienne, przedziwne, tylko niewielkie; między celami porobione [są] przejścia szerokie, solidne, kamienne.

W tym klasztorze jest akademia, w której uczą w naukach wysokich, także i w filozofii. A dla bywających u nich dysput wybudowana jest komnata wielka, długa, na górze, obok kościoła, w którym jest wspominany obraz cudownej Przenajświętszej Bogarodzicy. W tej komnacie [są] okna duże, i przystrojona jest dobrze.

Ten klasztor [jest] dawnej budowy, w tym miejscu ma już stać od swojego początku lat 360, pod sobą ma poddanych 206 zagród. W tym klasztorze, w kościołach są wszelakie bogactwa, dane od przychodzących wiernych, których w tym klasztorze bywa zawsze mnóstwo ze wszystkich stron, i z dalekich krajów chrześcijańskich przyjeżdża dużo ludu.

Od tego wielkiego częstochowskiego klasztoru niedaleko, niewiele mniej niż półwiorsta, jest drugi klasztor kamienny, niewielki, który nazywają Nawicjański [wł. Nowicjański], to znaczy, kto chce zostać zakonnikiem we wspomnianym wielkim częstochowskim klasztorze, ten, wstępując do zakonu, powinien mieszkać w tym Nawicjańskim klasztorze rok albo dwa, a potem przyjmą go do wielkiego, wspomnianego klasztoru. W moją bytność, w tym Nawicjańskim monastyrze, było 20 zakonników nowo postrzyżonych.

Blisko wielkiego klasztoru jest osiedle wielkie i stragany niemałe, [w których jest] sklepów dużo. Zabudowa osiedla i straganów [jest] cała drewniana, i sklepy wszystkie drewniane. W sklepach jest tawarów [wł. towarów] niemało, a przede wszystkim dużo książek łacińskich i polskich, wszystkie drukowane; w tychże sklepach sprzedają obrazki Przenajświętszej Bogarodzicy, które nazywają częstochowskie, malowane na miedzi, i na płótnie, i na drzewie różnej wielkości, miary komu jakiej potrzeba, czterokątne i okrągłe. W tym wspomnianym osiedlu zatrzymałem się do 11 maja.

11 maja. Po obiedzie wyjechałem z tego osiedla przy częstochowskim monastyrze, który Polacy nazywają na Jasnej Górze, i przyjechałem do wyżej wspomnianego Nawicjańskiego klasztoru. W tym klasztorze [jest] kościół kamienny w imię świętej męczenniczki Barbary. Budowa tego klasztoru [jest] kamienna, solidna. W tym wspomnianym kościele wystrój dobry, stolarskiej roboty, z orzechowego zamorskiego drzewa i z hebanu. Przy tym kościele [jest] kaplica, to jest miejsce w imię świętego Mikołaja z Miru cudotwórcy, w której to kaplicy widziałem w arkach wiele świętych relikwii i innych świętości. I pojechawszy z tego klasztoru, przyjechałem na nocleg do młyna księdza Lechowskiego, od Częstochowskiego wielkiego monastyru 2 mile.

12 maja. Dojechałem do cesarskiej granicy: między państwem cesarskim a polskim królestwem w tym miejscu rozgranicza bagno, a innych żadnych znaków nie ma. Za tym wspomnianym bagnem po stronie cesarskiej [jest] wieś Kamiennica, od wyżej wspomnianego młyna 1 mila, a od Częstochowy do cesarskiej granicy 3 mile, od Warszawy do cesarskiej granicy 35 mil polskich, a moskiewskich 105 wiorst; a od Moskwy do cesarskiej granicy 1367 wiorst z półwiorstą.

 

Fragment publikacji oparty jest na rosyjskim wydaniu dziennika Pawła Tołstoja: Putieszestwije stolnika P.A. Tołstogo po Jewropie 1696–1699, oprac. Ł.A. Olszewskaja, S.N. Trawnikow, Moskwa 1992

Przyp.1  Ambroży Nieszporkowicz, Odrobiny stołu krolewskiego, abo Historya o cudownym obrazie naświęt panny Maryey Częstochowskiey, Kraków 1683.