Rozkwit europejskiej sztuki ogrodniczej w XVII wieku

Wilanowski ogród jest typowym przykładem barokowego założenia pałacowo-ogrodowego, powstałego pod wpływem XVII-wiecznych wzorców francuskich. A trzeba przyznać, że stulecie to było okresem wielkich zmian w szeroko rozumianej sztuce ogrodniczej. Europejscy możnowładcy prześcigali się w zakładaniu coraz większych i coraz bardziej okazałych ogrodów. Projektanci stosowali nowe środki artystyczne, takie jak dynamiczna geometryzacja przestrzeni i kontrasty pomiędzy rozległymi parterami kwiatowymi a pionowymi ścianami boskietów - masywnych wysokich żywopłotów z przystrzyżonych drzew. Ogrodnicy nie ustawali w poszukiwaniach nowych roślin ozdobnych, wprowadzając na rabaty istną feerię barw i kształtów.

Pałac Wilanowski od strony południowej, rycina ze zbiorów Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

W barokowych ogrodach szumnie zawitał przepych, usuwając w cień średniowieczną ideę skromnego hortus conclusus - otoczonego wysokim murem ogrodu zamkniętego, będącego miejscem intymnych spotkań z naturą. Ogród przestał być miejscem samotnej kontemplacji, wypełnionym roślinami leczniczymi i kwiatami o religijnej symbolice, jak działo się to w klasztornych wirydarzach. Istotne zmiany programowe nastąpiły już w dobie renesansu, kiedy to jednym z zadań ogrodu stało się pełnienie funkcji reprezentacyjnych. Barok poszedł w tej dziedzinie o krok dalej, stawiając na pierwszym miejscu potrzebę zaprezentowania bogactwa, wykształcenia i szerokich zainteresowań właściciela ogrodu. Królowie i magnaci wykorzystywali je jako skuteczne narzędzia uprawiania polityki, a dla bogatego mieszczaństwa posiadanie choćby niewielkiego, ale efektownego kwietnika stało się wręcz warunkiem zaistnienia w towarzystwie.

Świetnym przykładem prestiżowego znaczenia ogrodu będzie wydarzenie z początku kwietnia 1559 roku, kiedy to w Augsburgu odbyło się wystawne przyjęcie u tamtejszego kupca i rajcy Heinricha Herwartha. Kulminacyjnym punktem tego bankietu było zaproszenie gości do ogrodu, w którym właśnie zakwitły tulipany. Widok tych kwiatów szczególnie zapadł w pamięci lekarzowi i przyrodnikowi Konradowi Gessnerowi z Zurychu. Pod wpływem wydarzeń z wiosny 1559 roku, w swojej książce (wydanej w 1561 r.) zamieścił on pierwszy naukowy opis tulipana i ilustrację wykonaną w technice drzeworytu. Nazwisko pierwszego badacza tulipanów zostało uwiecznione w naukowej nazwie tulipanów ogrodowych - Tulipa gesnerana. Nazwę tą stworzył w 1753 r. Karol Linneusz - twórca naukowego nazewnictwa botanicznego i zoologicznego.

Tulipan; źródło ilustracji: © 1995-2005 Missouri Botanical Garden http://www.illustratedgarden.org

Wielkim przemianom ulegał dobór roślin ozdobnych. Na początku XV wieku w europejskich ogrodach uprawiano zaledwie 40 do 90 gatunków. Większość z nich miała pochodzenie rodzime, zaś inne sprowadzono na nasz kontynent z Azji Mniejszej. Te ostatnie przetrwały w ogrodach arabskich i bizantyjskich, a do Europy zostały przywiezione jako swoiste trofea z wypraw krzyżowych i pamiątki z pielgrzymek do Ziemi Świętej. Wielkie odkrycia geograficzne z przełomu XV i XVI w. zainicjowały wymianę towarów (w tym również roślin!) pomiędzy Starym a Nowym Światem i spowodowały gwałtowny wzrost zainteresowania różnorodnością świata ożywionego. W rezultacie na początku XVII wieku w Zachodniej Europie znano około 300 różnych roślin ozdobnych.

Przyczyniła się do tego aktywność zawodowych zbieraczy roślin, działających już w czasach odrodzenia. W ekspedycjach odkrywczych uczestniczyli wykształceni ogrodnicy, którzy od początku historii odkryć geograficznych poszukiwali nowych roślin uprawnych. Ze zrozumiałych przyczyn, szczególne zainteresowanie budziły rośliny przywiezione z Ameryki. Przykładowo kukurydza zwyczajna Zea mays, widziana po raz pierwszy przez Kolumba w 1492 roku na Karaibach i sprowadzona przez niego do Europy na początku XVI wieku, w 1525 r. występowała na południu Hiszpanii w uprawach polowych. Słonecznik zwyczajny Helianthus annuus był rośliną szczególnie cenioną ze względu na złocistożółte tarczowate kwiatostany. Widok wielkich słonecznikowych tarcz obracających się w kierunku padania promieni słonecznych zrobił ogromne wrażenie. Była to bodaj pierwsza amerykańska roślina, której Europejczycy nadali znaczenie symboliczne. Słonecznik stał się żywą metaforą tęsknoty duszy ludzkiej do światła Bożego, o którym wspomniał sam Chrystus: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8, 12).

Wyraźny wzrost bogactwa roślin uprawianych w europejskich ogrodach był także wynikiem „lawinowego” niemal powstawania zupełnie nowych (nie istniejących dotychczas) roślin ogrodniczych, takich jak wspomniane już barwne tulipany z grupy Tulipa gesneriana i niektóre warzywa (np. kalafior Brassica oleracea var. botrytis i marchew „karotka” Daucus carota subsp. sativus o korzeniach pomarańczowego koloru). Pojawiły się pierwsze próby mniej lub bardziej świadomych działań „hodowlanych” - ówcześni ogrodnicy próbowali uzyskać nowe formy tulipanów, kalecząc cebule i nieświadomie zarażając je chorobą wirusową, wywołującą zmiany w zabarwieniu płatków. W celu zdobycia szczególnie atrakcyjnych okazów, pasjonaci podejmowali się najbardziej nawet karkołomnych transakcji finansowych, zastawiali całe swoje majątki i popełniali przestępstwa kradzieży tylko po to, by wejść w posiadanie tulipana o unikalnej barwie (por. tekst Historia uprawy tulipanów w Europie). W odpowiedzi na wielki popyt na rośliny ozdobne i użytkowe, wśród ogrodników pojawiła się nowa specjalizacja: produkcja i handel żywym materiałem roślinnym.

Lawenda; źródło ilustracji: © 1995-2005 Missouri Botanical Garden http://www.illustratedgarden.org

Rośliny zaczęły odgrywać zupełnie nową rolę w rozwoju kultury materialnej ludzkości. Ogromne zainteresowanie nowymi pięknymi roślinami wynikało nie tylko z potrzeb estetycznych i chęci posiadania efektownego ogrodu. W Europie zapanowała powszechna moda na tworzenie kolekcji przyrodniczych: gromadzono żywe rośliny, zasuszone okazy zielnikowe, ilustracje botaniczne wykonane w technice akwareli i gwaszu oraz... olejne obrazy przedstawiające motywy roślinne (w tym tzw. martwe natury kwiatowe). Kolekcjonerzy interesowali się w szczególny sposób roślinami zniekształconymi, innymi niż wszystkie - posiadającymi np. zwielokrotnioną liczbę płatków korony lub owoce o nietypowym kształcie. Zmienił się sposób postrzegania świata roślin - zauważono bowiem, że rośliny można rozpatrywać w kategoriach pojedynczego osobnika, podobnie jak ludzi i zwierzęta.

Potrzeba eksponowania egzotycznych kwiatów w ogrodach wpłynęła na sposób kształtowania ozdobnych rabat. W ogrodach wytrawnych kolekcjonerów zaczęto sadzić rośliny pojedynczo, dzięki czemu można było podziwiać urodę poszczególnych okazów. Nie dość tego: zmieniła się także moda na sposób układania bukietów z kwiatów ciętych. Okazało się bowiem, że jedyną godną oprawą dla szczególnie rzadkich wielobarwnych tulipanów mogą być bukietery - fajansowe wazony przystosowane do demonstrowania dużej liczby roślin tak, aby każda była dobrze widoczna. Początkowo zamawiano je specjalnie w Chinach, potem wykonywano w europejskich manufakturach (m.in. w Delft), naśladując chińskie wzorce.

Rozkwit sztuki kształtowania założeń pałacowo-ogrodowych był jednym z przejawów gwałtownego rozwoju gospodarczego i kulturalnego Europy w XVII wieku. Potrzeba posiadania pięknego ogrodu stała się udziałem również przedstawicieli wielu warstw społecznych, w tym także mieszczaństwa. Powstały nowe zawody: poszukiwacza roślin, pracującego na potrzeby majętnych kolekcjonerów i ogrodnika, handlującego roślinami na dużą skalę. Artyści korzystali z hojności bogatych mecenasów, malując pierwsze martwe natury - kompozycje ułożone z wielkiej liczby egzotycznych kwiatów i owoców. Nadchodził wiek XVIII, zwany złotym wiekiem botaniki...

Źródło ilustracji - wizerunków tulipana i lawendy:

© 1995-2005 Missouri Botanical Garden
http://www.illustratedgarden.org