Stanisław Stadnicki – mity i fakty

Stanisław Stadnicki osiedlił się w Łańcucie w 1578 roku, posiadając już dobrze zasłużoną sławę człowieka nie liczącego z prawem. W latach 1573–1575 jego nazwisko trafiło do akt sadowych jako winnego napadu na Przeworsk. Napady, gwałty, wyprawy rabunkowe i morderstwa, których się dopuszczał zyskały mu przezwisko „Diabła Łańcuckiego”. Bandytą na wielka skalę został jednak dopiero w czasie wojny o tron polski pomiędzy Zygmuntem III Wazą i Maksymilianem Habsburgiem. Stadnicki opowiedział się po stronie tego ostatniego a po klęsce pod Byczną (1588) pozbierał niedobitki jego wojska i na ich czele spustoszył województwo krakowskie. W tym czasie Łańcut stał się twierdzą pełną żołnierzy-rozbójników. O ich liczbie daje pojęcie fakt, że do rokoszu Zebrzydowskiego Stadnicki przystąpił prowadząc kilkanaście własnych chorągwi jazdy (w tym trzy husarskie), a także  piechotę i artylerię. Co prawda, nie widząc szans na powodzenie, zniknął z obozu rokoszan przed bitwą pod Guzowem (1607).

Łańcut, siedziba Stanisława Stadnickiego.

Do największych wyczynów Diabła Łańcuckiego należało zdobycie Lwowa (1606), kiedy jedna z jego ofiar, Aleksander Korniak, szukała tam sprawiedliwości. Kres tej bandyckiej działalności położył  Łukasz Opaliński, który mając dość prześladowań w 1609 roku zdobył i splądrował Łańcut, a w rok później jego żołnierze dosłownie roznieśli na szablach samego Stadnickiego. Na występki Diabła Łańcuckiego przez palce patrzyły sądy i dwór królewski, trzeba było dopiero innego bezwzględnego magnata by je ukrócić.