Staropolscy pedagodzy o wychowaniu dzieci

Wychowanie dzieci było bardzo ważnym elementem życia nie tylko rodzinnego ale i społecznego. Od tego przecież zależało, jakim obywatelem stawał się młody człowiek. Dlatego też problematyka wychowania była często podejmowana przez pedagogów i moralizatorów. Andrzej Frycz Modrzewski w swoim dziele O poprawie Rzeczypospolitej stawiał sprawę wychowania młodzieży na trzecim miejscu, zaraz po służbie obywatelskiej i wierze w Boga. Na temat wychowania dzieci pisali m.in. wspomniany Modrzewski, Mikołaj Rej, Sebastian Petrycy z Pilzna, Hieronim Baliński, Jan Ostroróg, Szymon Maricius, Andrzej Maksymilian Fredro.

Dzieci bawiące się w dom, ilustracja z Dictionnaire de l'ameublement et de la décoration depuis le XIIIe siècle jusqu'à nos jours Henry Havard, Paris, 1887-1890.

Pierwszym etapem wychowania zajmowała się matka. Mikołaj Rej podkreślał, że ważnym jest, aby matki „same dziatki swe i karmiły i wychowywały”. Jeśli nie było to możliwe należało wybrać odpowiednią mamkę. W dziełach pedagogów znajdujemy wskazówki, jakie cechy powinna ona mieć. Dzieci już od najmłodszych lat należało przyzwyczajać do pracy, aby nie wyrosły na „próżniaków”. A. F. Modrzewski napominał rodziców, aby starali się „dawać im zawsze jakąś pracę”, a także, aby zawsze żądali „zdania sprawy z tej pracy”. Jednym z najważniejszych elementów staropolskiego kształcenia było według pedagogów wychowanie moralne, które obejmowało nauki religijne, obywatelskie i naukę obyczajów. Wspominany już Modrzewski wskazywał, że „najważniejsze jest, by młodzież przepoić czcią dla Boga”. Podobnie uważał Hieronim Baliński, czy Mikołaj Rej. Podobnie jak wychowanie religijne, ważnym elementem było wychowanie obywatelskie. Według staropolskich pedagogów młodzieniec powinien poznawać polskie prawa, nabywać umiejętności jazdy konnej, władania bronią, aby móc, gdy zajdzie taka potrzeba, stanąć w obronie ojczyzny. Poza naukami religijnymi czy obywatelskimi, młody człowiek powinien od najmłodszych lat poznawać, czym jest dobro i zło, jak unikać haniebnych uczynków, nieprzystojnych zabaw czy niewłaściwych ludzi. Oczywiście wzorem do naśladowania powinni być rodzice.  

Pedagodzy polemizowali na temat roli edukacji szkolnej. Zwolennicy tej formy wychowania, np. A. F. Modrzewski, Sebastian Petrycy z Pilzna czy Andrzej Gostyński podkreślali rolę szkół, uważali je za podporę państwa i „warsztaty wszelkich cnót i nauk”. Zwolennikiem zaś kształcenia w domu był Mikołaj Rej. Inną formą zdobywania wiedzy miały być podróże krajowe i zagraniczne. Hieronim Baliński pisał, że młodzieniec po ukończeniu 12 roku życia powinien udać się do Niemiec, by tam nabywać nowe umiejętności, zaś w wieku 15 lat – do Włoch, aby pogłębiać swą wiedzę. Młody człowiek powinien w trakcie swojej edukacji przede wszystkim poznawać języki klasyczne – łacinę i grekę oraz języki obce np. niemiecki, francuski, włoski, a także zdobywać wiedzę z zakresu retoryki, literatury, historii, prawa, polityki. Uczyć należało się tego, co potrzebne i możliwe do zastosowania. Andrzej Maksymilian Fredro pisał „wiele umie, kto nie umie nad potrzebę”.