Stroje wilanowskich włościan

Strój zwany obecnie wilanowskim był charakterystyczny dla mikroregionu nadwiślańskiego, czyli Urzecza, a nie wyłącznie dla okolic Wilanowa. Na przyjęcie takiego stwierdzenia pozwala analiza źródeł pisanych i ikonograficznych, zachowanych elementów ubioru oraz przeprowadzonych badań terenowych nad strukturą społeczną i kulturową regionu.

Strój wilanowski. Kliknij na zdjęcie, by obejrzeć galerię

Na formę i charakter stroju wilanowskiego wielki wpływ wywarły dwa niegdyś silne gospodarczo i kulturowo ośrodki: Wilanów i Czersk. Położenie regionu po obydwu stronach Wisły nie powinno dziwić, bowiem w tym przypadku rzeka nie dzieliła kulturowo omawianego obszaru i jego mieszkańców, a wręcz przeciwnie. Jej urodzajne nabrzeża wymagały specjalnego typu uprawy, dlatego od 1. poł. XVIII do 1. poł. XIX w. lokowano tutaj tzw. olędrów, którzy w większości zasymilowali się z miejscową ludnością mazowiecką. Bez wątpienia pewien wpływ na charakter kultury materialnej i duchowej tego obszaru mieli też zajmujący się spławem towarów flisacy, zwani powszechnie orylami, posiadający odrębną gwarę, stroje oraz wewnętrzną strukturę organizacyjną.

W 1887 r. Oskar Kolberg pisał: „Urzeczem nazywa się pas ziemi wązki po obu brzegach Wisły się ciągnący, osobliwie od ujścia Pilicy aż do ujścia Świdra i Jeziorny [Jeziorki]. Urzycanie są to zatem Mazury w tym pasie osiedli” (Dzieła wszystkie, t. 26: Mazowsze, cz. 3). Najstarszą znaną wzmianką o Urzeczu jest zapis z 1737 r., dotyczący dochodów dóbr wilanowskich z rejonu dzisiejszego Powsina.

Strój zwany obecnie wilanowskim noszony był przez włościan przynajmniej od 2. poł. XVII w. Istnieją dwie koncepcje genezy jego podstawowego wyróżnika, czyli sukmany męskiej. Oskar Kolberg, przytaczając opis strojów gospodarzy z okolic Czerska i Góry noszących się niemalże identycznie jak włościanie z dóbr wilanowskich, wywodzi ich ubiór od „kapot dawnych mieszczan czerskich” (Dzieła wszystkie, t. 24: Mazowsze, cz. 1). Natomiast Zygmunt Gloger, stwierdził: „zanikający już dziś bowiem ubiór chłopów wilanowskich jest tylko zabytkiem stroju milicyi nadwornej dziedziców Wilanowa, prawdopodobnie z czasów Jana III” (Ubiory ludu [w:] Opis ziem zamieszkanych przez Polaków pod względem geograficznym, etnograficznym, historycznym, artystycznym, przemysłowym, handlowym i statystycznym, t. 2: Królestwo Polskie). Co ciekawe, tradycje ubranej w strój wilanowski straży pałacowej sięgają lat 30. XX w. Przechowała je w pamięci córka ostatniego właściciela Wilanowa Anna Branicka-Wolska: „Bilety do muzeum prywatnego Branickich w Wilanowie sprzedawane były przy bramie do pałacu. Tam też ubrani w stroje wilanowskie Andrzej Królak i [?] sprzedawali kartki pocztowe”. Potwierdzeniem dawności interesującego nas ubioru w dobrach wilanowskich są postacie wieśniaków przedstawione na obrazach Bernarda Bellotta zwanego Canalettem: Pałac w Wilanowie od strony wjazdu i Widok łąk wilanowskich), które powstały w latach 1775–1776.

Pewne jest, że ubiór ten przetrwał najdłużej we wsiach leżących w dobrach wilanowskich, stąd jego nazwa. Noszono go tam sporadycznie jeszcze w pierwszych latach XX w. Potwierdza to wiele przekazów, m.in. anonimowy autor listu zamieszczonego w „Gazecie Świątecznej” z 1895 r., który tak opisywał uroki Wilanowa i jego mieszkańców: „Lud to dorodny, chodzi w długich granatowych sukmanach z czerwonym pasem i czerwonemi wyłogami”.

Strój wilanowski miał to wielkie szczęście, że w ostatnich latach swego użytkowania był dostrzegany i wzbudzał duże zainteresowanie. Świadczą o tym zarówno wielorakie źródła pisane, jak i zachowana bogata ikonografia. Największy zbiór jego przedstawień zawdzięczamy Wojciechowi Gersonowi. W latach 1849–1853 przemierzał on pieszo ziemie polskie, m.in. Mazowsze. Powstała wtedy rysunkowa dokumentacja typów ludowych, charakterystycznych dla poszczególnych regionów.

Kolejny artysta po części związany z interesującym nas obszarem to Gustaw Pillati. W 1928 r. zostały opublikowane jego 24 grafiki, dwie dotyczyły okolic Wilanowa. Najbogatszy i najstarszy zestaw fotografii stroju wilanowskiego zawdzięczamy zaś Karolowi Beyerowi. Zostały one wykonane w jego warszawskim atelier w latach 1859–1867. Ponadto zachowało się wiele pocztówek, większość pochodzi z końcowego okresie zaborów oraz lat 1914–1917. Nieocenioną i wciąż odkrywaną kolekcję stanowią ryciny i fotografie wieśniaków w strojach wilanowskich, zamieszczane w XIX- i XX-wiecznych czasopismach i innych publikacjach.

Z pewnością można stwierdzić, że zarówno kobiecy, jak i męski strój wilanowski to ubiór typowy dla Mazowsza. Na jego ukształtowanie się wpłynęło wiele czynników. Niewątpliwie bardzo istotna była bliskość Wilanowa i Warszawy, która ułatwiała - podglądanie odzieży przedstawicieli wyższych stanów, a także próby jej naśladowania. Kontakty z miastem umożliwiały zakup różnorakich elementów odzieży oraz tkanin fabrycznych. Pewien wpływ na charakter ubioru miały także osadnictwo olęderskie i naśladownictwo mundurów wojskowych. Bez wątpienia charakter ubioru wiązał się z zamożnością wieśniaków.

Strój wilanowski w ostatniej fazie popularności prawie w całości szyty był z tkanin fabrycznych, jedynie w wersji kobiecej używano jeszcze niekiedy wełnianych, samodziałowych zapasek i spódnic. Na te pierwsze przeznaczano tkaniny w paski poziome lub pionowe, na drugie zaś – w paski pionowe lub gładkie. Zwykle łączono zapaski w paski poziome ze spódnicami w paski pionowe, natomiast zapasek w pionowe paski z gładkimi spódnicami.

Strój męski, a szczególnie jego najcenniejszy element, czyli sukmana, był okazjonalnie przywdziewany przez mieszkańców wsi jeszcze w pierwszych dziesięcioleciach XX w. W swej wersji podstawowej, uroczystej i najdłużej używanej, składał się on z: nakrycia głowy (kapelusz, rogatywka lub futrzana czapka, tzw. rozłupa), koszuli, spodni, kaftana bez rękawów, sukmany, pasa i butów. Ubiór kobiecy przetrwał w zestawie, który tworzyły: nakrycie głowy (czepek, chustka lub chusta), koszula, gorset, spódnica, zapaska, biżuteria (6–9 sznurów krótkich prawdziwych korali) oraz obuwie (szyte z tkanin czółenka, buty z cholewami albo czarne sznurowane trzewiki). Kobiety już pod koniec XIX w. przestały przywdziewać zbliżone krojem i zdobieniami do męskich sukman katanki i kaftany o różnej długości i kroju, znamy je tylko z opisów i ikonografii.

Najpowszechniej noszonym przez mężczyzn nakryciem głowy był kapelusz filcowy – zawsze czarny, zwykle o niezbyt wysokiej główce, z rondem raczej wąskim, często o podwiniętych ku górze bokach. Główkę kapelusza zdobiła opaska, na ogół ciemna, z rypsowej wstążki, grubego sznura lub czarnego aksamitu, za którą niekiedy zatykano krótkie pawie pióro.
Używane przez mężczyzn koszule miały krój przyramkowy, czyli taki, w którym wszystkie elementy koszuli (przód, plecy, rękawy, przyramki, kliny pod pachami) są z prostokątnych kawałków materiału, zszytych wzdłuż linii prostych, bez podcięć i wykrojów. Do połowy XIX w. koszule szyto z lnianego płótna samodziałowego, potem – z bawełnianych płócien fabrycznych. Były długie (sięgały do połowy uda), wypuszczano je na spodnie, przy szyi miały wykładany kołnierzyk, a rękawy z wąskim mankietem. Pod szyją związywano je wywiązaną w kokardę wstążeczką, zwykle czerwoną, lub chusteczką w tym samym kolorze.

Na koszulę zakładano kaftan (żupanik) bez rękawów. Latem był on, szczególnie dla młodych mężczyzn, okryciem wierzchnim, w dni chłodniejsze przywdziewano na niego sukmanę (kapotę). Kaftany i sukmany miały identyczny krój i zdobienia, ale kaftany były znacznie krótsze, gdyż sięgały do połowy uda, a sukmany – prawie do kostek. Jedne i drugie szyto przeważnie z granatowego sukna, podszywano suknem lub płótnem czerwonym . Przy szyi wykończone były nieodstającym dwudzielnym kołnierzem, o ostro zakończonych klapkach, ozdobionych metalowym guzikiem. Zapięcie sukmany, na 5–6 błyszczących, metalowych guzików w rzędzie imitowało dwurzędowe. Klapki kołnierza odszyte były zwykle czerwonym lub amarantowym suknem i zdobione dodatkowo naszyciem sznureczka (białego lub niebieskiego) oraz rzędem niebieskiego ściegu zakopiańskiego.

Mężczyźni używali czerwonych wełnianych pasów gładkich lub w poziome paski, najczęściej zielone, białe i brązowe. Miały one szerokość ok. 20 cm i długość do 4 m, a oba ich krótsze brzegi wykończone były frędzlami. Pas wiązano głównie na sukmanie, ale niekiedy także na wypuszczonej na spodnie koszulę, czasem na kaftanie.

Spodnie w stroju wilanowskim miały szerokie nogawki i bardzo prosty krój. Latem najpowszechniej używano wersji z białego, samodziałowego płótna, zimą i przy okazjach odświętnych – szytych z tego samego sukna co kaftany i sukmany. Jeśli mężczyzna chodził boso, nogawki były luźno puszczone, gdy nosił buty, nogawki wkładał w cholewy. Najpowszechniej używano butów z harmonijką w okolicach kostki, szytych z czarnej skóry juchtowej, z miękką i długą cholewą wykończoną odszyciem ze skóry żółtej.

W stroju kobiecym nakrycie głowy zależało od stanu cywilnego niewiasty. Dziewczyna najczęściej chodziła z odsłoniętą głową, ale jeśli już nosiła chustkę, najczęściej wywiązaną w czepiec, to widoczne były spod niej splecione w warkocze włosy. Mężatka zawsze przysłaniała głowę najpierw czepkiem, pod którym skrywała włosy, i dopiero na nim wywiązywała małą lub dużą chustkę.
Czepki noszone w tym regionie szyto z różnorodnych tkanin, gładkich lub wzorzystych. Miały one prosty krój, tylną część głowy osłaniało denko w kształcie podkowy, twarz natomiast okalał od ucha do ucha otok, czyli pas tkaniny o zaokrąglonych jednostronnie bokach. Przyszywano do niego przymarszczoną i zwykle wykończoną ząbkami koronkę, była ona jedynym widocznym fragmentem czepka po przysłonięciu go chustką.

Na czepkach wiązano dwa rodzaje chustek, z reguły wełnianych i w żywych kolorach. Mniejsze miały wielkość ok. 70 na 70 cm, większe – 150 na 150 cm. Chustkę małą po złożeniu po przekątnej zarzucano na czepek i wiązano w węzeł na karku. Wywiązanie dużej było bardziej skomplikowane. Składano ją także po przekątnej, zarzucano na czepek, potem kilkukrotnie okalano nią głowę, a naroża zawiązywano w węzeł nad czołem lub na karku.

Nakryciem głowy jedynie dla mężatek, niezakładanym na czepek, była chusta z białego płótna bawełnianego. Jej brzegi wykańczano koronką, a róg (widoczny po wywiązaniu) zdobił rozbudowany czarny haft łańcuszkiem. Zawsze przedstawiał on duży, składający się z kwiatów, gałązek i listków motyw drzewka życia. Chustę tę wywiązywano w identyczny sposób jak dużą wełnianą. Co ciekawe, w starej ikonografii taką chustkę możemy zobaczyć jedynie na jednej z rycin Gustawa Pillatiego.

Koszule kobiece miały taki sam krój i szyte były z tych samych tkanin co męskie. Pod szyją mogły mieć niewielki wykładany kołnierzyk, ale najczęściej wykańczano je oszewką-stójką, do której doszywano przymarszczony pasek haftu angielskiego, lub koronkę szydełkową. Proste rękawy koszuli mniej więcej 8 cm od ich dolnej krawędzi przymarszczano, a następnie naszywano na nie pasek płótna węższy niż szerokość rękawa. Dzięki temu zwężał się on, a przy dłoni tworzyła się falbanka. Koszule często ozdabiane były, głównie na tzw. przyramkach, czarnym haftem łańcuszkowym (głównie stylizowane motywy kwiatowe zbliżone do tych na narożach płóciennych chust).

Wilanowskie gorsety miały prosty krój, opinały kibić do linii talii, a potem lekko rozszerzone osłaniały biodra. Miały przy szyi głęboki, owalny dekolt, zapinane były na pięć przyszytych do linii pasa guzików. Szyto je z gładkiego sukna lub wzorzystych tkanin żakardowych. Preferowano tkaniny o stonowanej gamie zieleni, ale używano też szarych, czerwonych i czarnych. Wszystkie krawędzie gorsetu, łącznie z podcięciami pach, dekoltu i krawędziami dziurek do zapinania, lamowano atłasową wstążką.

Spódnice w tym regionie były długie, szerokie, sięgały nad kostkę, a w obwodzie mogły mieć niekiedy nawet 3,5 m. Rozcięcie umożliwiające ich zakładanie znajdowało się zawsze na przedzie, po bokach i na tyle spódnice były suto przymarszczone, przód pozostawał prawie gładki. Szyto je z gładkich tkanin wełnianych, wzorzystych jedwabi, tkanin żakardowych i tybetowych, najczęściej czerwonych, różowych, niebieskich i zielonych.

Na spódnice zakładano szerokie, przysłaniające biodra zapaski. Były one krótsze od spódnicy ok. 20 cm. Te najstarszego typu szyto z pasiastych samodziałów wełnianych, a na przełomie XIX i XX w. ich miejsce zajęły zapaski gładkie lub zdobione białym haftem maszynowym z białego płótna lub batystu. Ponadto używano jeszcze zapasek szytych z perkali lub płótna, zwykle w jasnych pastelowych kolorach, z delikatnymi, drobnymi motywami, niekiedy były to wąskie paski, najczęściej w układzie poziomym.