Święta księżna Kinga przed Madonną

Kunegunda, znana w Polsce jako Kinga (1234 – 1292), królewna węgierska z dynastii Arpadów, w wyniku zawiłych dynastycznych porozumień, w 1239 r., licząc lat 5, została zaręczona z księciem sandomierskim (a później krakowskim) Bolesławem, który przeszedł do polskiej historii jako Bolesław V Wstydliwy. Właściwy akt małżeństwa z Bolesławem nastąpił ok. 1247 r. w Krakowie. Królewna wnosiła niezwykle wysoki posag, choć ocenianie go na ponad 40 tysięcy grzywien wydaje się niewątpliwie zawyżone (Bolesław w 10 lat później oddał małżonce w wieczyste władanie ziemię sądecką).

Święta Kinga przed Madonną, anonimowa rycina z 1716 roku; Biblioteka Narodowa

Kinga odebrała staranne wykształcenie: znała łacinę i język węgierski, nauczyła się też polskiego (według tradycji, już w zakonie śpiewała w tym języku wraz z mniszkami starotestamentowe psalmy). Głęboko religijna, uduchowiona, a przy tym (zapewne) pełna uroku, zasłynęła jako energiczna i sprawna administratorka majątków i protektorka rozwoju gospodarczego (co potwierdza między innymi piękna legenda o pierścieniu Kingi i odkryciu w Polsce, koło Bochni, pierwszych złóż soli kamiennej). Wszelako od samego początku młodziutka księżna wykazywała zdecydowaną niechęć (o ile nie wstręt) do pożycia małżeńskiego. Jej związek z Bolesławem pozostał platoniczny, pomimo wspólnego sypiania w łożu; para książęca nigdy nie doczekała się potomstwa. Czy owa bezdzietność była – jak sugerują źródła powstałe dla kultu religijnego – świadomą decyzją Kingi, wynikającą z chęci szczególnego poświęcenia się życiu ascetycznemu, czy też wywodziła się z lęków i traumy z dzieciństwa oraz kontroli dominującej świekry – księżnej Grzymisławy, tego chyba nigdy się już nie dowiemy. „Jak cienka i niewidoczna dla wielu – skonstatował historyk Jerzy Besala – jest granica pomiędzy świętością a rozumianą współcześnie psychozą lękową !”

Kinga zmarła w opinii świętości 24 lipca 1292 r. w ufundowanym przez siebie klasztorze klarysek w Starym Sączu i tam też została pochowana. Beatyfikowano ją późno, bo w 1690 r., dopiero po interwencji króla Jana III Sobieskiego u papieża Aleksandra VIII, kanonizowano zaś w Starym Sączu 16 czerwca 1999 r. podczas mszy św. odprawionej przez Jana Pawła II nieopodal klasztoru. Mnożyły się żywoty Kingi, począwszy od zaginionego – spisanego w latach 1320 – 1329 – przekazu autorstwa franciszkanina Stanisława. W 1716 r. w Rzymie ukazało się drukiem, dedykowane królowi Augustowi III, dzieło Giambattisty Beltrami i Giuseppe Marii Faviniego Vite delle Ammirabili Beatae Cunegonda e Salomea Reginae..., ilustrowane ryciną całotablicową, usytuowaną przed kartą tytułową. Ta niewielka anonimowa (i niepublikowana dotąd) akwaforta wyobraża Kingę w habicie zakonnym klarysek, w pozie wieczystej adoracji przed Madonną z Dzieciątkiem, unoszącą się na obłoku. U stóp księżnej widnieją regalia na poduszce. W głębi kompozycji dwaj górnicy wydobywają bloki solne, na tle kopalni z napisem CVNEGVNDA. Jest to aluzja do rozwoju w Polsce górnictwa solnego, którego Kinga uznawana jest za patronkę. Jakkolwiek inspirowała ona malarzy (Jan Matejko, Ferdynand Olesiński), ad vivum nie zdjęto żadnego jej wizerunku, zatem właściwie nie wiemy, jak wyglądała naprawdę.