Wjazd Jana III Sobieskiego na koronację do Krakowa

Obrany monarchą, w atmosferze powszechnego entuzjazmu w maju 1674 r., hetman wielki Jan Sobieski nie od razu mógł urzeczywistnić swoją uroczystą koronację w katedrze krakowskiej. Długo odkładana ceremonia odbyła się dopiero 2 lutego 1676 r., przy udziale prymasa Olszowskiego, arcybiskupa lwowskiego Wojciecha Korycińskiego oraz kilku biskupów i licznych senatorów. Właściwą koronację Sobieskiego i Marii Kazimiery poprzedził wspaniały wjazd króla do Krakowa 30 stycznia.

„Triomphe de Jean III Sobieski Roi de Pologne", rycina Romeyna de Hooghe'a, ok. 1700; Biblioteka Narodowa

 Według relacji autentycznych świadków miasto uczciło Sobieskiego, porównywalnego do Bolesława Chrobrego, bramami powitalnymi, sławiącymi jego liczne zwycięstwa, zwłaszcza wiktorię chocimską. Pojazdem koronacyjnym była otwarta kareta – tzw. brożek obity karmazynowym welurem, lamowany złotem, wewnątrz wybity białym atłasem. Monarcha, jak informował inny naoczny świadek, ubrany był w „szubę niebieską, przetykaną złotem i srebrem, podszytą sobolami, żupan na dnie pąsowym, przetykany złotem z guzami diamentowymi i spięciem z dużych diamentów i karbunkułu tak wielkim, jak podobnego nie masz w Europie. Przy kołpaku z kokardą diamentową były trzy perły niewidzialnej wielkości, z których wychodziło kilka czarnych piór czaplich”. Sobieski siedział na „cudnym koniu siwym w błękitnej złotogłowowej szacie”, z diamentowym rzędem.

 Z myślą o uroczystościach koronacyjnych znakomity grafik holenderski Romeyn de Hooghe (1645 – 1708) wykonał wcześniej, bo w 1675 r., okazałą akwafortę (tzw. dużą redakcję), przedstawiającą wjazd Jana III. Kompozycja, trawiona według rysunku Franciszka Gratty Młodszego, ma charakter symboliczny i niewiele ją łączy z rzeczywistością. Jest to triumfalny pochód all’ antica zwycięskiego wodza, ciągnący z pól bitewnych przez łuk triumfalny (Świątynia Cnoty) do zamku wawelskiego. Pośrodku Sobieski konno, pod baldachimem, w stroju rzymskiego imperatora, wiedzie za sobą zwycięską armię, wraz z pojmanymi jeńcami, łupami i trofeami wojennymi. Baldachim trzymają cztery Cnoty: Sprawiedliwość, Roztropność, Stateczność i Czujność, a na spotkanie spieszą personifikacje Polski i Litwy. Plan pierwszy zajmują liczne postacie alegoryczne, m. in. Hojność, Szczodrobliwość i Wesołość.

 Romeyn de Hooghe powtórzył bez większych zmian omawianą kompozycję, znaną też jako Apoteoza Jana III, w drugiej, zmniejszonej redakcji graficznej, wydanej ok. 1700 r. u Pietera Boudewyna van der Aa w Leydzie. Ta pochodząca ze zbiorów Biblioteki Narodowej akwaforta nosi odmienny tytuł w pierwszoplanowym kartuszu: Triomphe de Jean III Sobieski Roi de Pologne (...); tamże znalazły się sygnatury grafika i autora pomysłu oraz adres wydawniczy. Obie akwaforty stoją na wysokim poziomie artystycznym, lecz ich wartość dokumentarna jest problematyczna.