Wojna fraka i kontusza

Schyłek XVII i początek XVIII w. to czas największych triumfów mody narodowej. Za panowania Jana III Sobieskiego doszło do  wtórnej orientalizacji i militaryzacji stroju oraz wyglądu szlachcica. W czasach wojen tureckich sylwetka odzianego w kontusz Sarmaty nabrała szczególnych znaczeń związanych z obroną wiary i wartościami rycerskimi.

Antoni Stanisław Szczuka, sekretarz króla Jana III, referendarz koronny, ubrany w typowy dla epoki strój. Obraz pochodzi z kolekcji Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. Z. Reszka

Wśród panów braci zapanowała szczególna moda na turecką broń, ozdoby i paradny rynsztunek wojenny, które powszechnie kojarzyły się ze zdobytymi na Turkach łupami. Były więc nie tylko oznaką bogactwa i elegancji, ale także pośrednim dowodem męstwa, patriotyzmu i cnót rycerskich. Doszło do tego, że świadczące o tych cnotach i obronie wiary łupy stały się przedmiotem mody, handlu i naśladownictwa oraz zaczęły się cudownie rozmnażać. W inwentarzach ruchomości szlachty natrafiamy np. na namioty „tureckie” wyprodukowane i zakupione we Wrocławiu oraz inne „tureckie” obiekty, które można było nabyć znacznie łatwiej, niż zdobywając je podczas walk z Turkami.

W ciągu pierwszej połowy XVIII w. moda zachodnia szybko rozprzestrzeniła się wśród elity stanu szlacheckiego, przenikając z czasem też  na prowincję. Tkaniny, ubiory i różne akcesoria określane jako francuskie i niemieckie stopniowo wypierały obiekty opisywane i postrzegane jako tureckie. Moda zachodnia stopniowo przestawała być oznaką marginalizacji i obcości. Coraz częściej była postrzegana jako symbol  społecznej wyższości i elitarnej tożsamości. Coraz to nowe grupy szlachty i bogatych mieszczan naśladowały wzory mody zachodniej, jednocześnie jednak powodowało to gwałtowne i emocjonalne protesty wyrażane w literaturze satyrycznej, sejmikowych filipikach i żądaniach wprowadzenia praw antyzbytkowych. Sprzeciwy wobec postępów stroju zachodniego stawały się coraz bardziej hałaśliwe, a ich uzasadnienia radykalizowały się w rytm sukcesów fraków i peruk oraz stopniowego porzucania żupanów i kontuszy. Pełne uniesienia ataki na gustujących w modzie zachodniej fircyków przybrały na sile w momencie wyraźnego spadku popularności stroju narodowego.

Protesty przeciw zatrważającym postępom fraków i peruk oraz sejmowe enuncjacje szkodliwości cudzoziemskich zbytków zaowocowały szeregiem postulatów szlachty, uchwał sejmików i ustaw sejmowych w kwestii praw antyzbytkowych i prawnej obrony stroju narodowego. Jednym z najważniejszych sposobów przywrócenia mu świetności było ustanowienie w 1776 r. mundurów wojewódzkich. Złożone z kontuszy i żupanów uszytych z tkanin krajowych w kolorach wybranych przez sejmiki miały oddalić złowrogą wizję podboju kraju przez paryskich fircyków. Dzięki logice praw antyzbytkowych miały także przyczynić się do wzmocnienia hierarchii społecznej i podreperowania kulejącej gospodarki.

Hałaśliwa obrona stroju narodowego była jednak w dużej mierze polityczną i propagandową manipulacją. Gdy ustały towarzyszące jej okoliczności (polityczno-ideowy spór opozycji ze stronnictwem królewskim), szybko i po cichu zniknęła też moda kontuszowa. Choć jeszcze na początku XIX w. można było spotkać oryginałów przechadzających się w kontuszach, traktowano to już jako dziwactwo, przeżytek, przebranie czy wręcz maskaradę.