Zaginiony obraz „Szewc” powrócił do Wilanowa

Historia odnalezienia i powrotu tego niewielkiego, aczkolwiek cennego dla zbiorów Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie dzieła jest krótka. Obraz zaginął w bliżej nieznanych okolicznościach przed lub w czasie wojny, a w muzeum pozostała jedynie pusta rama. Obraz został uwzględniony w spisach strat wojennych oraz zarejestrowany w bazie danych dóbr kultury utraconych w wyniku działań wojennych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Obraz "Szewc", fot. W. Holnicki

W sierpniu 2012 roku mieszkaniec Coburga, pan Peter Sahle, zgłosił kuratorowi Muzeum Pałacu w Wilanowie, iż jest w posiadaniu obrazu: „Szewc” (szkoła flamandzka, kopia, olej na płótnie, z wilanowskimi znakami galeryjnymi na odwrocie). W trakcie wizyty ekspertów muzeum w Coburgu, potwierdzono autentyczność obrazu oraz zachowanych znaków Galerii Wilanowskiej na odwrocie. Obecny właściciel przedstawił znany mu, najnowszy fragment historii malowidła. Wycięte z ram płótno z przedstawieniem szewca kupił na targu staroci w Norymberdze w 1974 lub 1975 r. Malowidło było poddane renowacji przez konserwatora muzeum w Würzburgu. Obraz został zdublowany i oprawiony w ramę, z zachowaniem szczególnej dbałości o pozostawienie czytelnych historycznych znaków własnościowych na odwrocie płótna, świadczących o jego dawnej przynależności do kolekcji. Dysponent obrazu zwrócił się do kuratorów wilanowskich z prośbą o potwierdzenie interpretacji widocznych oznakowań. Ustalono, że obraz wymieniany był w dokumentach wilanowskich od końca XIX w.

W dniu 5 października 2012 roku Peter Sahle przekazał obraz do Muzeum Pałacu w Wilanowie. W ceremonii ponownego przekazania dzieła, które odbyło się w Sali Białej muzeum wzięła udział Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Małgorzata Omilanowska oraz Dyrektor Muzeum, Paweł Jaskanis. W trakcie uroczystości ofiarodawca uhonorowany został Odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

Obrazy mistrzów szkół Północy zdobiły wnętrza pałacu wilanowskiego od zawsze. Król Jan III Sobieski upodobał sobie malarstwo z tego kręgu kulturowego już w czasie młodzieńczej podróży edukacyjnej, którą odbył w wieku lat szesnastu w towarzystwie m.in. swego starszego brata Marka i guwernera Sebastiana Gawareckiego. Ten ostatni zanotował w diariuszu tejże wyprawy, przy okazji opisu jednej z prowincji holenderskich, Zelandii, że mieszkańcy tej ziemi „w obrazach się też barzo kochają, kędyby prawie jednego domku nie nalazł ubogiego, gdzieby nie miała być izba przyozdobiona jakimikolwiek obrazami”. W takichże obrazach lubował się także władca, o czym przekonują nas świadectwa z epoki. Wymowna jest na przykład nazwa i funkcja jednego z głównych apartamentów królewskich pałacu – Gabinet Holenderski, który pełnił prawdopodobnie rolę sali recepcyjnej o ścianach pokrytych ściśle tapetą obrazów.

Uroczystość przekazania obrazu (od lewej: Małgorzata Omilanowska, Paweł Jaskanis, Peter Sahle), fot. W. Holnicki

W kolekcji króla nie zabrakło też obrazów rodzajowych, w typie odzyskanego szewca. I tak: „Obraz Oryginał Bombocia włoski, Swiec Trzewiki łata w ramach gładkich złocistych”, „Obrazow para, na Iednym Swiec boty łata, pod Fontanną, na drugim gra pod Szopą, a dwoje Ludzi podroznych Siedzi, obadwa w ramach czarnych” – czytamy na kartach "Inwentarza generalnego" sporządzonego po śmierci króla, a obejmującego wykaz należących do niego ruchomości. Zapisy te są reprezentatywne również w odniesieniu do ram, w które oprawiano obrazy holenderskie i flamandzkie. Jedna z nich, złocona i zdobiona ornamentem, nosząca z tyłu informację o przynależności do zaginionego obrazu „Szewc”, z pozoru bezużyteczna, czekała w Wilanowie, jak wiele innych obecnością swą zaświadczając o trudnych losach dziedzictwa kultury polskiej. I doczekała się!

Dziękujemy ofiarodawcy za szlachetny gest i zapraszamy do obejrzenia obrazu w pałacu.

Pusta (jeszcze) rama od obrazu "Szewc", fot. W. Holnicki

Dominika Walawender-Musz, Joanna Paprocka-Gajek Dział Sztuki

Polecane