Zamach na Stanisława Augusta, geneza

Stanisław August Poniatowski wstąpił na tron we wrześniu 1764 roku. Zamierzał kontynuować reformy sejmu konwokacyjnego, nie było to jednak w ówczesnej Rzeczypospolitej proste. Monarchowie ościenni mieli zbyt dużo do powiedzenia. Król, przywróceniem praw dysydentom i ustępliwością wobec rosyjskiego ambasadora Mikołaja Repnina, zraził do siebie część społeczeństwa. W 1768 roku zawiązana została w Barze konfederacja, w obronie niepodległości, wiary katolickiej i przywilejów szlacheckich. Działania konfederatów od początku miały charakter partyzancki, nie udało im się trwale zająć żadnego miasta ani twierdzy. Rosja uwikłana wówczas w wojnę z Turcją nie mogła przerzucić na tereny Rzeczypospolitej wojsk wystarczających do stłumienia zrywu. W sierpniu 1770 roku władze konfederacji, zwane Generalnością, ogłosiły akt detronizacji Stanisława Augusta. Rok 1771 przyniósł partyzantom dwie znaczne klęski – pod Lanckoroną i Stołowiczynami. Prawdopodobnie dlatego Michał Pac, uważany za przywódcę ruchu, przystał na plan uprowadzenia króla przedstawiony przez szlachcica województwa trockiego – Stanisława Strawińskiego. Wydzielono mu, z oddziałów Walentego Zamburzyskiego i Józefa Czachorowskiego 26 ludzi, których zaprzysiężono. 2 listopada spiskowcy dostali się do Warszawy. W tym samym czasie odziały konfederackie przeprowadzały operacje mające za zadanie ściągnąć na siebie uwagę wojsk rosyjskich stacjonujących w okolicach stolicy.


Stanisław August Poniatowski, mal. F.P. Molitor, II poł. XVIII w., z kolekcji Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. Z. Reszka