Zgoda sandomierska

Dziejom reformacji niemal od początku towarzyszyła silna rywalizacja pomiędzy różnymi odłamami protestantyzmu. Z chwilą, gdy któryś z nich uzyskiwał status panującego, rozpoczynało się prześladowanie zarówno katolików, jak i pozostałych zwolenników reformacji. Sytuację komplikowała nieugięta postawa papiestwa, przeciwnego jakimkolwiek ustępstwom na rzecz protestantów. Przedstawiciele różnych kościołów reformowanych coraz częściej występowali więc o zgodę wyznaniową.

Sąd Ostateczny, namalowany wg protestanckich zasad wiary, malarz niemiecki, XVI w., ze zbiorów Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. W. Holnicki

 Przywódcy protestantów w Rzeczypospolitej realizację tego postulatu łączyli z ambitnym planem utworzenia kościoła narodowego. Ponadto, w połowie XVI wieku stało się jasne, że żadne z wyznań protestanckich nie zdobędzie w kraju zdecydowanej przewagi. Na wiosnę 1570 roku, przedstawiciele Braci Czeskich, luteranów i kalwinistów przybyli do Sandomierza, gdzie podpisano dokument znany jako zgoda sandomierska. Sygnatariuszom nie udało się uzgodnić wspólnej konfesji. Bracia Czescy, kalwiniści i luteranie zachowali pełną odrębność dogmatyczną. Jednak ich wysłannicy uznali te trzy wyznania za chrześcijańskie, zobowiązali się unikać sporów i podejmować wspólne akcje w obronie swobód wyznaniowych. Zgoda sandomierska była praktycznym dowodem na to, że skłócone odłamy reformacji mogą się pojednać.

Trzy lata później podpisano konfederację warszawską, która zabezpieczała pokój religijny. Dokumenty te potwierdziły tezę, że tolerancja nie szkodzi interesom państwa i stały się wzorem dla wielu krajów europejskich.